Wydłuża się kolejka chętnych pod Jadona Sancho. Utalentowany skrzydłowy Borussii Dortmund rozgrywka bardzo dobry sezon i nic dziwnego, że jego usługami zaczęły się interesować największe i najbogatsze kluby na Starym Kontynencie.
Jadon Sancho nie może się uskarżać na brak zainteresowania (fot. Reuters)
Już jakiś czas temu angielskie media informowały, że chrapkę na 18-latka ma Manchester United, który chciałby przeprowadzić jego transfer już podczas letniego okienka. „The Mirror” donosi, że do wyścigu po piłkarza włączył się również francuski gigant – Paris Saint-Germain.
Ktokolwiek nie stanie do walki o Sancho, będzie musiał się liczyć z poważnym wydatkiem. Borussia zapłaciła w lecie 2017 roku Manchesterowi City około 8 milionów euro za reprezentanta Anglii i spekuluje się, że dziś może zarobić na nim kilkanaście razy więcej. Mówi się, że na Signal Iduna Park nie zamierzają rozpoczynać rozmów w sprawie transferu, jeśli na stole pojawi się oferta rzędu minimum 100 milionów… funtów.
Czy tak wysoka cena jest uzasadniona w przypadku Sancho? Wydaje się, że tak, szczególnie jeśli spojrzymy na jego formę, wielki talent, młody wiek i obecną sytuację na rynku transferowym, gdzie transfery rzędu kilkudziesięciu milionów nie są już niczym nadzwyczajnym.
Od początku sezonu 18-letni Anglik wystąpił w 32 meczach na wszystkich frontach dla BVB. W tym czasie udało mu się strzelić dziewięć goli i zapisać na swoim koncie czternaście asyst.
Umowa piłkarza z niemieckim klubem obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.
Cudowna interwencja Polaka w Bundeslidze! Majstersztyk [WIDEO]
FSV Mainz wygrało 2:1 z RB Lipsk na wyjeździe, a pełne 90 minut dla zwycięzców rozegrał Kacper Potulski. Polak popisał się też kapitalnym wślizgiem w końcówce meczu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.