Gholizadeh jednak odejdzie z Lecha?! Trwają negocjacje!
Kilka dni temu w oparciu o informacje irańskiego dziennikarza podawaliśmy, że Lech Poznań otrzymał ofertę za Aliego Gholizadeha. Teraz pojawiła się wypowiedź samego piłkarza, który potwierdza, że trwają rozmowy w związku z jego najbliższą przyszłością.
Niedawno dziennikarz Hatam Shiralizadeh zdradził, że Lech Poznań otrzymał ofertę od Persepolis FC w sprawie Aliego Gholizadeha. Kolejorz wówczas nie odpowiedział na irańską propozycję. Shiralizadeh przekazał kolejne informacje dotyczące potencjalnego transferu zawodnika Lecha Poznań.
Irański dziennikarz agencji informacyjnej Tasnim News opublikował kolejny wpis na portalu X, tym razem zawierającą wypowiedź samego Gholizadeha. Piłkarz potwierdził, że toczą się rozmowy w sprawie jego przyszłości i oprócz wspomnianego Persepolis FC, w grze jest jeszcze jeden klub z Iranu – Esteghlal Teheran.
Esteghlal Teheran i Persepolis FC prowadzą rozmowy z Lechem Poznań, podobnie jak latem. Negocjacje trwają, ale tylko Bóg wie, co się wydarzy. Czy odejdę, czy zostanę? Naprawdę tego nie wiem. Nikt nie potrafi przewidzieć przyszłości. Mam nadzieję, że cokolwiek się wydarzy, będzie dla mnie korzystne – mówi Gholizadeh, cytowany przez Shiralizadeha
Gholizadeh w trwającym sezonie zagrał łącznie w 18 meczach, strzelił 3 gole i dołożył 3 asysty. (MŁ)
Ali Gholizadeh: "Esteghlal and Persepolis are in talks with Lech Poznań, just like in the summer. Negotiations are ongoing, but only God knows what will happen. Will I leave or stay? I really don't know! No one can predict the future.I hope whatever happens is beneficial for me." pic.twitter.com/mc41afpMlZ
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.