Ostatnia druzgocąca porażka Liverpoolu z Tottenhamem może świadczyć o kryzysie w szeregach The Reds. Dlatego były zawodnik tego klubu Ronald Whelan z niecierpliwością wyczekuje powrotu Stevena Gerrarda na boisko.
– Zobaczymy inny Liverpool, kiedy Steven wróci do gry. On robi na boisku ogromną różnicę. Jest talizmanem tego klubu. W przeszłości był jednym z wielu piłkarzy, jakich posiadał Liverpool. Teraz jest niekwestionowanym liderem tej drużyny – zauważył Whelan.