Gdzie w przyszłym sezonie będzie występował Gianluigi Buffon? Doświadczony włoski bramkarz mimo 41 lat na karku ani myśli, by zawieszać buty na kołku i coraz więcej wskazuje na to, że wróci do ojczyzny.
Gdzie w przyszłym sezonie będzie grał Buffon? (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Buffon spędził minioną kampanię w Paris Saint-Germain, jednak mimo propozycji przedłużenia umowy, uznał, że nadszedł czas na inne wyzwania. Przedstawiciel jego interesów ogłosił, że otrzymał w sprawie swoje klienta mnóstwo pytań, jednak zdaniem „Sky Sports”, najpoważniejsze zainteresowanie bramkarzem zgłaszają dwa kluby.
Pierwszym jest Atalanta Bergamo, która w zakończonym niedawno sezonie zajęła trzecie miejsce w Serie A i wywalczyła awans do Champions League. Zakontraktowanie piłkarza o takich umiejętnościach i doświadczeniu na pewno byłoby jasnym sygnałem, że klub celuje w coś więcej niż zaliczenie sześciu meczów grupowych.
Drugim klubem, z którym łączy się Buffona jest FC Porto. Popularne „Smoki” szukają nowego golkipera po tym jak niezdolny do dalszego kontynuowania kariery okazał się Iker Casillas. Hiszpan doznał niedawno poważnego zawału serca i wiele wskazuje na to, że nie będzie mógł dłużej zawodowo grać w piłkę.
41-letni Gianluigi Buffon przez większość swojej przygody z futbolem był związany z Juventusem. Do Paryża dołączył w lecie ubiegłego roku. W tym czasie udało mu się wystąpić na wszystkich frontach w 25 meczach, w których zapisał na swoim koncie dziewięć czystych kont.
Włoskie media informowały niedawno, że chrapkę na skorzystania z usług Włocha może mieć również Parma, gdzie ten zaczynał swoją wielką międzynarodową karierę.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.