W trakcie rundy jesiennej Łukasz Garguła był motorem napędowym gry ofensywnej Wisły Kraków. – Na pewno dla mnie to jest pozytyw i bodziec do tego, żeby robić swoje – powiedział pomocnik Białej Gwiazdy.
– Po tym, jak nie grałem prawie dwa lata w piłkę, w końcu przyszedł taki miły moment. Miły jest on jednak jedynie w cudzysłowie, bo tylko bramki strzelone w meczu z Ruchem Chorzów dały mi podwójną radość, bo drużyna po nich wygrała mecz. Gole z Legią, czy z Zagłębiem nic nam nie dały. Po takich meczach, chociaż strzelałem bramki, to i tak byłem załamany, szczególnie że nasza sytuacja po rundzie jesiennej jest nienajlepsza – zaznaczył Garguła.
Jesienią Garguła strzelił cztery gole i zaliczył trzy asysty. – Moją rola jako pomocnika jest właśnie asystować i czasem też strzelać bramki. Teraz wypadło tak, że to ja mam najwięcej bramek, ale mam nadzieję, że w rundzie wiosennej drużyna będzie przede wszystkim wygrywała, a poza tym strzelała więcej goli. Ich zdobywanie może rozłożyć się też na innych zawodników – dodał gracz krakowskiej drużyny.
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.