Najnowsze
Trudny wieczór Jagiellonii. Anderlecht z pewną wygraną w Białymstoku
Liga Europy
Belgowie pozdrowili polską legendę! Marcin Wasilewski odwiedził byłych kibiców [WIDEO]
Liga Europy
Fatalny błąd Jagiellonii w meczu z Anderlechtem [WIDEO]
Liga Europy
Mateusz Lis po meczu Lecha z Sunderlandem. „Murawa nam nie pomagała”
Liga Europy

Inny były selekcjoner Paweł Janas był w wyśmienitym nastroju i nawet oryginalnie go uzasadniał. – Chyba jestem takim dzieckiem szczęścia, bo urodziłem się 4 marca 1953 roku, a tego faktu nie zniósł choćby Józef Stalin, który oficjalnie i nieodwracalnie oddał ducha nazajutrz. Mówienie o tym, że przyczyniłem się dla historii, byłoby nadużyciem, ale symbolikę dostrzegam. Podobnie jak fakt, że ministrem sportu już po raz chyba czwarty w historii jest łodzianin – a zatem człowiek z bliskiego mojemu sercu miastu – a w Łodzi jak nie było stadionu z prawdziwego zdarzenia, tak nadal nie ma i nie wiadomo czy i w ogóle kiedyś będzie – zakończył Janas, który przed laty zdobywając niefortunnie samobójczą bramkę, przyczynił się również do zakończenia funkcjonowania Stadionu X-lecia, na którego miejscu dziś wznosi się duma polskiego futbolu – Stadion Narodowy.