W sobotę 3 lutego poznaliśmy najlepszych w naszym futbolu w roku 2017. Ceremonia wręczenia nagród tygodnika „Piłka Nożna” od lat cieszy się wielkim prestiżem i uznaniem, więc goście spieszyli z różnych stron nie tylko Polski, ale i Europy.
Za nami kolejna udana Gala Tygodnika „Piłka Nożna” (fot. 400mm.pl)
ZBIGNIEW MROZIŃSKI
Gala tygodnika „Piłka Nożna” na stałe zajęła poczesne miejsce w polskim futbolu. Kiedyś kończyła piłkarski rok w naszym kraju, teraz go inauguruje, odbywa się przecież kilka dni przed startem rundy rewanżowej Ekstraklasy. Od pewnego czasu głównym partnerem Gali jest wiodący w Europie producent drzwi i okien, firma Drutex, znakomicie prowadzona przez Leszka Gierszewskiego. Stało się też tradycją, że jest transmitowana przez Polsat Sport, kierowany przez dyrektora Mariana Kmitę. Właśnie dziennikarze tej stacji telewizyjnej – Aleksandra Szutenberg i Marcin Feddek – już po raz drugi wspólnie poprowadzili naszą imprezę. Zmieniło się natomiast miejsce, w którym Gala tygodnika „Piłka Nożna” się odbyła. Pierwsza była w grudniu 1992 roku w hotelu Victoria, później noszącym nazwę Sofitel, następnie na wiele lat wkroczyła do hotelu Marriott, z pojedynczymi wypadami do hoteli Warszawa i Sheraton. Potem na dłużej zagościła w Hiltonie, a w tym roku zadebiutowała w hotelu DoubleTree by Hilton.
(…)
GÓRNICZY STAN
W kilku kategoriach nominowani byli ludzie związani z rewelacyjnie spisującym się w ubiegłym roku Górnikiem Zabrze, a jeszcze w dniu naszej Gali zespół prowadzony przez Marcina Brosza rozgrywał ostatni sparing przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy. Wysokie zwycięstwo 5:0 nad słowackim Zemplinem Michalovce musiało jednak wprawić w dobre humory zabrzan, a już szczególnie zdobywcę pierwszej bramki w tym meczu Szymona Żurkowskiego. Jednak kulminacja tak szczęśliwego dla niego dnia nastąpiła wieczorem, gdy dowiedział się, że został Odkryciem Roku 2017. Człowiek o żelaznych płucach oczywiście marzy o mundialu w Rosji, ale wie, że jeszcze dużo musi pracować. – Przede wszystkim nad taktyką, bo ktoś mi powiedział, że głupio biegam – wyznał Żurkowski.
To nie była jedyna statuetka, która powędrowała do rąk zawodników Górnika. Obcokrajowcem Roku został bowiem napastnik tego zespołu Igor Angulo, który w sobotnie wczesne popołudnie pokazał, że nie marnował czasu podczas niedawnego zgrupowania na Cyprze, bo Zemplinowi wbił dwa gole. Po otrzymaniu statuetki w hotelu DoubleTree by Hilton Hiszpan powiedział: – To, co zrobiłem w ubiegłym roku, było warte tej nagrody. Dziękuję swoim kolegom oraz trenerom.
Zabrzanie znowu na fali, więc na Gali tygodnika „Piłka Nożna” nie mogło zabraknąć Włodzimierza Lubańskiego. Najsłynniejszy piłkarz w historii Górnika na najlepszego w Polsce był wybierany, gdy jeszcze naszej nagrody nie było. Teraz przyjechał z małżonką Grażyną z Belgii, gdzie mieszka na stałe, i był w świetnym humorze: – Gdy ja zdobywałem podobne trofea, takich wspaniałych imprez w Polsce nie było. Raczej tylko takie lokalne akademie w Zabrzu. Piłkarze mówią, że nie grają dla nagród indywidualnych, ale tak naprawdę każdy marzy, żeby być uhonorowanym w blasku fleszy i świetle kamer. Przecież nie ma nic wspanialszego niż publiczne docenienie tego, co się robi. Ja mam podwójną radość, bo Górnik jak za dawnych lat znowu jest w czołówce Ekstraklasy, a reprezentacja zakwalifikowała się na mistrzostwa świata. Laureaci na pewno marzą o tym, żeby pojechać na ten turniej. Mimo że jedni są stuprocentowymi kandydatami do kadry narodowej, a inni mają na to szanse minimalne.
Pierwszoligowcem Roku został Paweł Zawistowski, który ma 33 lata i za sobą występy w takich klubach jak Jagiellonia Białystok, Arka Gdynia, Zawisza Bydgoszcz i Korona Kielce, a doceniony został, grając w mającej ekstraklasowe aspiracje Chojniczance. Może więc niebawem wróci na boiska najwyższej klasy rozgrywkowej, zresztą prowadzący Galę nawet zasugerował, że może jak poprzedni laureat w tej kategorii – Damian Kądzior – zwróci na siebie uwagę selekcjonera Nawałki, na co laureat odpowiedział: – Z tym Nawałką może być ciężko, ale myślę, że do Ekstraklasy jeszcze wrócę.
Od trzech lat na Piłkarkę Roku jest wybierana Katarzyna Kiedrzynek, ale niestety obowiązki w Paris Saint-Germain już po raz drugi nie pozwoliły jej osobiście odebrać nagrody. W jej imieniu statuetkę odebrała siostra Aleksandra Beliczyńska, która przyznała, że tym razem przynajmniej już wie, ile waży takie trofeum, i dodała: – Katarzyna marzyła o trzeciej statuetce i to marzenie się spełniło. Kazała też państwu przekazać, że jeżeli nadarzy się okazja, to tym razem wykorzysta rzut karny.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (6/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.