Spotkanie 24. kolejki Super Lig z Rizesporem, Przemysław Frankowski rozpoczął w wyjściowym składzie. W początkowym okresie spotkania, jego nowi koledzy nie ufali mu jeszcze w 100%, a Galatasaray SK większość akcji przeprowadzała lewą stroną. Mniej więcej w połowie pierwszej odsłony, ciężar gry Aslan przerzucili na prawą flankę, a tam już polski wahadłowy rządził niepodzielnie.
Polak błysnął przede wszystkim w 47. minucie, w polu karnym znakomicie odnajdując Victora Osimhena, który otworzył wynik rywalizacji z Rezisporem. Ale występu 47-krotnego reprezentanta Polski nie można tylko ograniczać do asysty przy trafieniu Nigeryjczyka. Wypożyczony z RC Lens gracz miał w sumie 75 kontaktów z piłką.
Zaliczył 49 podań, z czego 45 (92%) było celnych. Frankowski miał również 2 kluczowe zagrania. Miał dobrą skuteczność długich piłek (6, z czego 4 były dokładne). Kulała nieco statystyka dośrodkowań (zaledwie 1 z 6 było trafiło do partnerów i było to właśnie zagranie do Osimhena).
Frankowski był aktywny pod bramką rywali, a jego wyglądała jego postawa w defensywie? Zanotował 1 wybicie, 1 przechwyt oraz 2 próby odbioru. Do tego z 4 pojedynków, wygrał 3. Dwukrotnie walczył także o górną piłkę, ale oba powietrzne pojedynki przegrał.
Ostatecznie, po zaciętym meczu, Galatasaray SK pokonało Rizespor 2:1 i do sześciu punktów powiększyło przewagę nad Fenerbahce.
Mazurek wspomina początki w Austrii. Wzruszył się mówiąc o bracie
19-letni pomocnik notuje znakomity start po transferze do RB Salzburg. Bartosz Mazurek, w rozmowie z Foot Truckiem, mówił o ogromnym wsparciu, które uzyskał od brata.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.