W styczniu lub najdalej w czerwcu Frank Lampard opuści prawdopodobnie Chelsea Londyn. I nie chodzi tylko o opinię Rafy Beniteza, który – jak wiele na to wskazuje – jest wyłącznie tymczasowym menedżerem The Blues.
Lamps ma już 34 lata i po prostu przegrywa z konkurencją. Ofert mu jednak nie zabraknie. Chińczycy i MLS wezmą doświadczonego pomocnika w każdej chwili i jeszcze zapłacą równie dobrze jak Roman Abramowicz. Pytanie tylko czy Anglik już jest gotowy do zakończenia poważnej kariery, czy ma jeszcze ambicję powalczyć o coś wyjątkowego.
Jeśli tak, to może zastanowi się nad ofertą AS Monaco. Trenerem w występującym w Ligue 1 zespole jest Claudio Ranieri. Włoski coach zamierza przywrócić książęcemu klubowi dawną świetność, a Lamparda zna doskonale. To on przecież sprowadzał go na Stamford Bridge z West Hamu. No i ma argumenty, czyli poważną kasęm, wszakże właścicielem ASM jest rosyjski miliarder Dmitrij Rybowlew. Czyli dla Lamparda wszystko będzie po staremu: trener, którego dobrze zna i wciąż rosyjski pracodawca.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.