Szósty
z rzędu mecz bez zwycięstwa w Ligue 1 zaliczyło Girondins
Bordeaux. W niedzielnym spotkaniu 31. kolejki ligi francuskiej zespół
prowadzony przez trenera Gustavo Poyeta przegrał 1:2 z EA Guingamp
na wyjeździe.
Gol Malcoma nie zapewnił Bordeaux punktów w potyczce z Guingamp (foto: Reuters)
W
niedzielne popołudnie na obiekcie Stade du Roudourou gole padały
tylko podczas drugiej połowy. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 55.
minucie gry: wówczas znakomitym uderzeniem bezpośrednio z rzutu
wolnego popisał się pomocnik Clement Grenier.
Zespół
Guingamp poszedł za ciosem i cztery minuty później zdobył kolejną
bramkę. Senegalczyk Mustapha Diallo celnie uderzył z powietrza z
linii szesnastego metra i bramkarz Benoit Costil musiał ponownie
wyciągać piłkę z siatki.
Gości
z Bordeaux stać było w tym spotkaniu tylko na kontaktowego gola.
Dziesięć minut przed końcem meczu sędzia podyktował rzut karny
po zagraniu ręką obrońcy Jordana Ikoko. Do piłki ustawionej na
jedenastym metrze podszedł Malcom, ale jego uderzenie świetnie
wybronił Szwed Karl-Johan Johnsson. Po chwili jednak Brazylijczyk
dobrze odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i ostatecznie
skierował piłkę do siatki.
Dla
Malcoma to dziewiąte trafienie w Ligue 1 w tym sezonie.
Całe
spotkanie na ławce rezerwowych Bordeaux spędził Igor Lewczuk.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.