Francja wygrywa w towarzyskim hicie z Holandią. Kibice pamiętali o Cruyffie
Po słabej pierwszej połowie i przyzwoitej drugiej Holandia przegrała przed własną publicznością z Francją 2:3. Oczywiście podczas spotkania kibice oraz zawodnicy oddali hołd zmarłemu JohannowiCruyffowi.
Od początku do ataków ruszyli gospodarze najbliższych mistrzostw Europy. Już w czwartej minucie groźne strzały oddali OlivierGiroud i Dimitr Payet, ale Jasper Cillessen zdołał odbić uderzenie tego drugiego na rzut rożny.
Minutę później Trójkolorowi objęli jednak prowadzenie. Do rzutu wolnego w okolicach 17-18 metrów podszedł Antoine Griezmann i pięknym uderzeniem pokonał holenderskiego bramkarza.
Nie minęło osiem minut a Francuzi już prowadzili dwiema bramkami. Blaise Matuidi zgrał piłkę głową na 9 metr do Giroud’a, a napastnik Arsenalu mocnym strzałem podwyższył prowadzenie przyjezdnych.
Kilkadziesiąt sekund później nadszedł najważniejszy moment tego spotkania. W 14 minucie cały stadion oklaskiwał zmarłego Johanna Cruyffa, a piłkarze zatrzymali grę. Był to moment oddania hołdu legendzie holenderskiego futbolu.
Po dwóch golach Francuzi nieco zmniejszyli intensywność gry. Nie byli już tak aktywni i głodni kolejnych goli. Najpierw dogodną okazję zmarnował Griezmann, który strzelił nad bramką Oranje. Kilka minut później Payet zdecydował się na centrostrzał, a z piłką o kilka centymetrów minął się osamotniony Giroud.
Pierwsza połowa nie przyniosła kibicom zbyt wielu emocji. Spotkanie było rozgrywane raczej w towarzyskim tempie. Holendrzy wyglądali na mocno zagubionych i nie byli w stanie przeprowadzić składnych akcji, w zasadzie nie zagrażając bramce Francuzów. Oranje zostali wygwizdani przez kibiców za taki „spektakl” przez pierwsze 45 minut.
Po zmianie stron Pomarańczowi zabrali się do odrabiania strat. Z rzutu wolnego dośrodkował Memphis Depay, a piłkę do siatki posłał Luuk de Jong. Napastnik PSV pomógł sobie ręką, ale sędzia gola uznał.
Chwilę później do wyrównania mógł doprowadzić Klaasen, ale jego uderzenie z wielkim trudem obronił Mandanda. Kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego strzał z woleja przeszedł obok bramki. Na odpowiedź Francuzów nie trzeba było długo czekać. W 60 minucie Payet uderzył z 18 metrów, ale Holendrów uratował słupek.
W końcu nadeszła 86 minuta. Depay dograł z rzutu rożnego do IbrahimaAffellaya na 16 metr, a ten mocnym strzałem przy słupku pokonał Mandandę i doprowadził do wyrównania.
Radość z remisu trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund. Payet dograł do Matuidiego, a ten wpadł z lewej strony pola karnego i strzelił między nogami holenderskiego golkipera, ustalając wynik spotkania.
Francuzi zasłużenie wygrali to spotkanie. Trójkolorowi byli stroną przeważającą i grali zdecydowanie dojrzalszy futbol od rywali.
25.3, Amsterdam
Holandia-Francja 2:3
De Jong 47, Afellay 86 – Griezmann 6, Giroud 13, Matuidi 88
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.