Bez Ludovica Obraniaka w składzie, Girondins Bordeaux pokonało na własnym boisku Valenciennes 2:1. Na boisku pojawił się także inny reprezentant Polski, Dariusz Dudka, jednak jego Auxerre przegrało z Ajaccio 1:2.
Ludovic Obraniak przed kilkoma dniami został piłkarzem Girondins Bordeaux. Na swój debiut musi jednak poczekać do następnej kolejki.
Piłkarze Bordeaux wyszli na sobotnie spotkanie niezwykle umotywowani. Już po 11 minutach prowadzili 2:0 dzięki golom Jussiego i Belaya. Goście po takich ciosach bardzo długo nie mogli się podnieść i dopiero po przerwie zdołali strzelić bramkę kontaktową. Do bramki „Żyrondystów” trafił Foued Kadir. Valenciennes do końca meczu walczyło o odrobienie start, jednak nie dało rady.
Mniej powodów do zadowolenia miał Dudka, który nie dał rady pomóc swojej drużynie w zdobyciu choćby jednego „oczka” w starciu z Ajaccio. Auxerre co prawda prowadziło w tym meczu po trafieniu Oliecha, jednak potem do siatki trafiali już tylko gospodarze. W przeciągu zaledwie pięciu minut gole strzelili Eduardo i Diawara, co ostatecznie podcięło skrzydła ekipie ze Stade l’Abbe-Deschamps. Warto wspomnieć, że sędzia pokazał w tym meczu aż trzy czerwone kartki – dwie dla graczy Ajaccio i jedną piłkarzowi Auxerre.
Pełne 90 minut w barwach Sochaux rozegrał Damien Perquis. Jego drużyna przegrała jednak na wyjeździe z Saint Etienne 0:1.
W pozostałych meczach wygrywali głównie faworyci. Paris Saint Germain rozbiło u siebie Tuluzę 3:1, Stade Rennes pokonało na wyjeździe Cean 2:0, a rewelacyjnie spisujące się Montpellier ograło skromnie Lyon 1:0.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.