W sobotni wieczór w podparyskim Saint-Denis zostanie rozegrany finał Pucharu Ligi. Na Stade de France Olympique Lyon zmierzy się z Olympique Marsylia.
18. finał Pucharu Ligi zapowiada się niezwykle emocjonująco. Dla Marsylczyków, triumfatorów dwóch poprzednich edycji, sobotni mecz jest ostatnią szansą aby uratować bieżący sezon. Podopieczni trenera Didiera Deschampsa nie zaznali smaku zwycięstwa w ostatnich dwunastu spotkaniach, a tak złej passy nie mieli od 1962 roku. Słaba forma spowodowała, iż zespół ze Stade Velodrome znajduje się dopiero na dziewiątym miejscu w tabeli ze stratą trzynastu punktów do sobotniego rywala. Przed meczem trener Deschamps dysponuje optymalną kadrą. W szeregach Marsylii zabraknie tylko kontuzjowanego Souleymana Diawary, który z powodu urazu nie pojawi się już na boisku w tym sezonie.
Z kolei dla piłkarzy z Lyonu, sobotni finał to szansa na zdobycie pierwszego tytułu od czterech lat. Piłkarze trenera Garde’a w tym tygodniu awansowali do finału Pucharu Francji, a zatem mają nawet szanse na dublet. Ich rywalem w walce o puchar krajowy będzie czwartoligowy zespół US Quevilly, który niespodziewanie wyeliminował Rennes. Najpierw jednak Lyon zagra z Marsylią w Pucharze Ligi. W szerach ekipy Garde’a zabraknie zawodników, którzy od dłuższego czasu leczą urazy (Jonh Mensah, Yoann Gourcuff, Ederson). Do składu powrócił natomiast Brazylijczyk Cris, który zmagał się ostatnio z kontuzją łydki.
O ile zespół z Lyonu posiada jokera w postaci finału Pucharu Francji, piłkarze z Marsylii muszą wygrać, aby uratować bieżący sezon. Po raz pierwszy w historii tych rozgrywek, finał będzie transmitowany na żywo aż w 73 krajach na świecie. W Polsce wydarzenie pokaże Canal +, a spotkanie ze Stade de France komentować będą trener Stefan Białas i Tomasz Smokowski. Początek transmisji o godz. 20:55 (Canal + Sport).
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.
Tytuł wraca do Porto! Polskie trio wygrało ligę portugalską
Dzięki wygranej 1:0 po bramce Jana Bednarka z 41. minuty, FC Porto oficjalnie zostało mistrzem Portugalii. Dla Smoków to powrót na tron po czterech latach.
Bednarek z golem dla Porto! Mistrzostwo coraz bliżej [WIDEO]
Reprezentant Polski zdobył bramkę w 40. minucie po asyście Gabriego Veigi. Po stałym fragmencie i bramce obrońcy Porto jest o krok od mistrzostwa Portugalii.