Paris
Saint-Germain umocniło się na pozycji lidera tabeli Ligue 1. W
sobotnim meczu 29. kolejki ligi francuskiej zespół prowadzony przez
trenera Unaia Emery’ego przed własną publicznością wygrał aż 5:0 z
FC Metz.
Losy
sobotniego spotkania rozgrywanego na Parc des Princes został
rozstrzygnięte już podczas pierwszej połowy. Wynik zawodów
otworzył Thomas Meunier – w piątej minucie gry belgijski obrońca
oddał celny strzał w polu karnym.
Kwadrans
później PSG prowadziło już 2:0. Marco Verratti podał prostopadle
do Christophera Nkunku, a 20-letni pomocnik nie zmarnował dogodnej
okazji w obrębie pola karnego Metz.
Minęło
zaledwie osiem minut, a Nkunku miał już na koncie dwa gole. Po dość
przypadkowym zagraniu Angela Di Marii piłka trafiła do zawodnika
Francuza, który oddał precyzyjny strzał z linii szesnastego metra.
W
doliczonym czasie gry pierwszej połowy na listę strzelców wpisał
się jeszcze Kylian Mbappe. Po raz drugi w tym meczu prostopadłym
podaniem otwierającym drogę do bramki popisał się Verratti.
Po
przerwie kibice w stolicy Francji obejrzeli tylko jednego gola. W 82.
minucie gry Brazylijczyk Thiago Silva mocno uderzył piłkę głową
po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Dla
Paris Saint-Germain był to kolejny krok w stronę mistrzostwa
Francji. Aktualnie drużyna trenera Emery’ego ma już 14 punktów
przewagi nad drugim w tabeli AS Monaco.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.