W przedostatnim meczu 26. kolejki Fortuna 1. Ligi Górnik Łęczna podjął ŁKS Łódź. W jednej z finalnych akcji potyczki goście odrobili jednobramkową stratę i sięgnęli po punkt.
Górnik oddalił się od strefy spadkowej. (fot. 400mm.pl)
W minionych tygodniach obie drużyny prezentowały bardzo zbliżoną formę i punktowały w jednakowym tempie. Z poprzednich trzech spotkań uzyskały siedem punktów, dwa razy wygrywając, a raz remisując. Z tej perspektywy ich dzisiejsza rywalizacja nie miała faworyta. Jeśli jednak wziąć pod uwagę tabelę, zwycięstwa należało spodziewać się po gościach, którzy przed startem potyczki zajmowali pierwsze miejsce, podczas gdy gospodarze byli trzynaści.
Mimo to, długo bliżej wygranej był Górnik. Do czwartej minuty doliczonego czasu gry prowadził po golu Egzona Kryeziu, który w wykorzystał podanie Karola Podlińskiego.
Łęcznianie mogli wypracować większą przewagę, ale w 62. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Damian Gąska.
To się zemściło. W jednej z ostatnich akcji meczu do wyrównania doprowadził Stipe Jurić, któremu asystował Mateusz Kowalczyk.
Niespodziewany wynik nie zmienił położenia ŁKS-u Łódź – ten nadal jest liderem stawki i ma pięć punktów przewagi nad Ruchem Chorzów. Górnik Łęczna awansował natomiast na jedenaste miejsce. Od strefy spadkowej oddziela go siedem oczek.
Latem ubiegłego roku Wieczysta Kraków nawiązała współpracę z giełdą kryptowalut, czyli firmą zondacrypto, która została sponsorem pierwszoligowca na sezon 2025/2026. Teraz doszło do wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym.
Nowe informacje o kontuzji Rodado. Okropna wiadomość dla Wisły Kraków
Angel Rodado w meczu z Górnikiem Łęczna doznał kontuzji barku. Niestety uraz ma być na tyle poważny, że gwiazdor Białej Gwiazdy w tym sezonie już nie zagra.