Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech to liderzy Ruchu Chorzów w obecnym sezonie. Ich bardzo dobra forma nie umknęła wysłannikom największych klubów T-Mobile Ekstraklasy i coraz więcej mówi się o tym, że obaj napastnicy już w zimie opuszczą ekipę „Niebieskich”. Takie rozwiązanie wykluczył jednak Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu.
Jego zdaniem tak Piech, jak i Jankowski muszą pozostać w Chorzowie przynajmniej do końca rozgrywek. Fornalik powołuje się przy tym na przedsezonowe ustalenia z kierownictwem klubu. – Przed sezonem postawiłem sprawę jasno – Piech i Jankowski nie mogą zostać sprzedani – zdradził. – Taki układ musi obowiązywać co najmniej do zakończenia sezonu – dodał.
– Powiem więcej – zarówno Jankowski, jak i Piech są piłkarzami na dorobku, więc z ich punktu widzenia gra w Ruchu jest bardzo korzystna. Po prostu niemal mają gwarancję, że będą regularnie występować w meczach, a wszystko zależy od nich, od ich dyspozycji. I tego powinni się trzymać – stwierdził stanowczo Fornalik.
Przed kilkunastoma dniami szkoleniowiec Ruchu zapowiedział, że jeśli w zimie dojdzie do wyprzedaży najlepszych graczy, to on nie będzie się wahał zbyt długo z podaniem się do dymisji.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.