Podziałem punktów zakończyło się niedzielne starcie Fiorentiny z Parmą (1:1). W drużynie gospodarzy zawiedli liderzy, a pełne 90 minut na boisku spędził reprezentant Polski – Bartłomiej Drągowski.
Bartłomiej Drągowski wpuścił jednego gola, a Viola uratowała remis (fot. Reuters)
Gospodarze musieli sobie podczas niedzielnego meczu bez jednego ze swoich liderów. Franck Ribery, bo o nim mowa za swoje zachowanie podczas poprzedniej kolejki, kiedy to naruszył nietykalność sędzie, został zawieszony na trzy spotkania.
Jak się okazało, brak doświadczonego Francuza mocno wpłynął na grę Fiorentiny. Ta nie była w stanie wejść na dobre obrotny i przy bardzo solidnie grającej w defensywie Parmie, podopieczni Vincento Montelli nie byli w stanie zaproponować niczego, co pozwoliłoby im wyjść na prowadzenie.
Nie udawało się Fiorentinie, swoje zrobili goście. W 40. minucie Juraj Kucka obsłużył świetnym podaniem Gervinho, a ten na pełnej szybkości wpadł w pole karne i mając przed sobą tylko Bartłomieja Drągowskiego, zdołał skierować piłkę do siatki.
Viola otrząsnęła się dopiero po przerwie. Nadzieję miejscowym na zgarnięcie pełnej puli dał Gaetano Castrovilli, który najwyżej wyskoczył do dośrodkowania z rzutu wolnego i głową pokonał bramkarza Parmy. Na zegarze była wtedy 67. minuta.
Wynik spotkanie we Florencji już ostatecznie nie uległ zmianie i obie drużyny podzieliły się punktami. Dla Violi, która chce grać nawet o europejskie puchary, taki rezultat na pewno jest rozczarowaniem.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.