Fiorentina oficjalnie potwierdziła pozyskanie Luisa Muriela z Sevilli. Został on wypożyczony z opcją wykupu.
Luis Muriel piłkarzem Fiorentiny (fot. Reuters)
Dziś po południu klub z Florencji potwierdził, że osiągnięto porozumienie z Luisem Murielem. W ostatnich dniach Viola stoczyła prawdziwy bój o sprowadzenie Kolumbijczyka z Milanem, jednak ostatecznie udało się ubiec ligowego rywala i uzgodnić warunki kontraktu z piłkarzem Sevilli. Wiadomość o transferze została podana na oficjalnej stronie internetowej klubu z Florencji.
W komunikacie nie podano szczegółów transakcji, dlatego wiadomo o niej stosunkowo niewiele. Wiemy, że Muriel trafi do zespołu na zasadzie wypożyczenia, a Fiorentina będzie miała możliwość wykupienia piłkarza po jego zakończeniu. Kwota wykupu nie została podana do wiadomości publicznej, ale szacuje się, że może ona wynosić około 13 milionów euro.
Muriel był zawodnikiem, który pobił transferowy rekord Sevilli, gdy w lipcu 2017 roku trafił tam za 22 miliony euro, ale nie zdołał pokazać się tam z dobrej strony i sprostać oczekiwaniom. Klub z Hiszpanii nie zastanawiał się zbyt długo nad ofertą za swojego zawodnika.
W tym sezonie Luis Muriel rozegrał jedynie sześć spotkań, zazwyczaj zasiadając na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec Pablo Machin wyżej ceni sobie umiejętności m.in. Wissama Ben Yeddera.
Media: Alaba zagra we Włoszech. Będzie dzielił szatnię z Polakami
Wszystko wskazuje na to, że David Alaba karierę kontynuować będzie na Półwyspie Apenińskim. Jak donosi Fabrizio Romano, były piłkarz Realu Madryt dogadał się z Udinese.
Gattuso wyjaśnia sytuację Przyborka w Lazio. „To bardzo ciekawy, młody piłkarz”
W tym sezonie Adrian Przyborek nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty w barwach SS Lazio. O sytuację 19-letniego pomocnika został zapytany Gennaro Gattuso.
Po tym, jak Kamil Grabara nabawił się poważnej kontuzji, Stara Dama ruszyła na poszukiwania nowego bramkarza. Do zespołu Luciano Spallettiego ma dołączyć Neto.
Kibice AS Romy wierzą w triumf w Serie A w tym sezonie, ale po meczu z Interem odczuwają niedosyt, bo zespół Gian Piero Gasperingiego prowadził 2:0, by zremisować 2:2.