Polska może być po raz kolejny gospodarzem wielkiej imprezy. Tym razem nasza federacja stara się o zorganizowanie finału Ligi Mistrzyń – donosi „Polskie Radio”.
Czy na PGE Narodowym obejrzymy kolejne wielkie widowisko? (fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Polska federacja złożyła stosowną aplikację, aby zorganizować najważniejsze spotkanie Ligi Mistrzyń w sezonie 2022-23. Jedynym konkurentem, z którym Polska rywalizuje o organizację tego wydarzenia jest Holandia, czyli kraj aktualnych wicemistrzyń świata i mistrzyń Europy. Miastem-gospodarzem w kraju tulipanów miałoby być Eindhoven.
Z informacji „Polskiego Radia” wynika, że Polska zgłosiła kandydaturę Warszawy. W grę wchodzą dwa obiekty – PGE Narodowy, a także Stadion Miejski im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy ul. Łazienkowskiej 3, na którym swoje mecze rozgrywa Legia Warszawa. „Gazeta Wyborcza” natomiast donosi, że brana jest pod uwagę także kandydatura Lublina, gdzie kilka meczów rozegrała reprezentacja Polski kobiet – ostatnio kilka tygodni temu z Hiszpanią w eliminacjach mistrzostw Europy.
Organizacja spotkania na PGE Narodowym pozwoliłaby pobić rekord frekwencji na trybunach w trakcie finałowego starcia w Lidze Mistrzyń. Do tej pory najwięcej kibiców pojawiło się na finale w 2012 roku. Wówczas gospodarzem były Niemcy, a mecz odbył się na Stadionie Olimpijskim w Monachium. Na trybunach zasiadło 50 212 widzów. PGE Narodowy może pomieścić o osiem tysięcy ludzi więcej, co byłoby doskonałą okazją, aby wpisać się na karty historii kobiecej Champions League.
Jeśli Polska otrzymałaby prawo organizacji finału Ligi Mistrzyń, to byłaby to kolejna wielka impreza, której nasz kraj byłby gospodarzem. W 2012 roku byliśmy współorganizatorami mistrzostw Europy, w 2015 roku organizowaliśmy finał Ligi Europy, w 2017 roku gościliśmy najlepsze zespoły Starego Kontynentu w kategorii U-21, w tym roku byliśmy gospodarzami mundialu U-20, a w przyszłym roku po raz drugi zorganizujemy finał LE – tym razem w Gdańsku.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?