Ubiegłoroczny Puchar Konfederacji był prawdopodobnie ostatnim w historii. Od 2021 roku FIFA planuje go zastąpić klubowymi mistrzostwami świata.
Agencja AFP ujawniła list, który FIFA wysłała do prezesów krajowych federacji. Podpisany pod nim Gianni Infantino zapowiada rezygnację z Pucharu Konfederacji, który nie budzi odpowiedniego zainteresowania oraz nie przynosi oczekiwanych zysków. Zawody zwykle nie są atrakcyjne ani dla sponsorów, ani dla kibiców, ani nawet dla reprezentacji. W ubiegłym roku z udziału w turnieju w Rosji zrezygnowało wiele gwiazd, a Niemcy wygrali Puchar Konfederacji choć grali w większości rezerwowymi graczami.
FIFA chciałaby większy prestiż nadać klubowym mistrzostwom świata, dlatego to one mają zastąpić Puchar Konfederacji. Dotąd odbywały się one co roku w grudniu, a od 2021 roku mają być rozgrywane na przełomie czerwca i lipca w roku przed mistrzostwami świata. Zawody mają trwać 18 dni.
„Chicago Tribune” podaje z kolei, że FIFA chce, aby każdy kontynent zorganizował rozgrywki na wzór Ligi Narodów, której pierwsza edycja wystartuje jesienią bieżącego roku. Ma to zniwelować liczbę meczów towarzyskich, które nie przynoszą oczekiwanych korzyści.
Pomysły FIFA nie są jeszcze ostateczne. Infantino wysyłając listy do szefów federacji rozpoczął proces konsultacji z działaczami z całego świata. Decyzja nie jest więc zatwierdzona, dlatego w 2018 roku klubowe mistrzostwa świata odbędą się jeszcze w starym formacie i rozegrane zostaną w grudniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.