Europejskie media od kilku dni obszernie informują o postępie negocjacji w sprawie przenosin na Old Trafford rozgrywającego Interu Mediolan, Wesleya Sneijdera. Menadżer Manchesteru United, sir Alex Ferguson podkreślił jednak, że jego klub nie jest realnie zainteresowany pozyskaniem Holendra, który miały zastąpić w drużynie Paula Scholesa.
– Raz po raz stajemy przed podobnym problemem – przyznał Szkot. – Tracimy wspaniałych zawodników i wszyscy się tym martwią, ale jakoś sobie poradzimy – albo poprzez nasz system młodzieżowy, albo znajdziemy kogoś z zewnątrz.
Brytyjscy dziennikarze sądzili, że to właśnie transfer Sneijdera staje się w tej sytuacji nieunikniony, a rozmowy prowadzone w środę w Zurychu przez dyrektora wykonawczego United, Davida Gilla i włodarzy Interu uprawdopodobniły finalizację tego transferu. Wszystkiemu zaprzeczył jednak Ferguson. – Z wielu powodów, nie ma obecnie realnego zainteresowania z naszej strony Wesleyem Sneijderem – podkreślił menadżer „Czerwonych Diabłów”. – Nie ma niczego, o czym mógłbym poinformować.
– Nie wydaje mi się, że możemy znaleźć drugiego Paula Scholesa, ale może w jakiś sposób uda nam się go zastąpić. Może trafi nam się inny typ zawodnika. Oczywiście, nasi skauci wykonali w ostatnim czasie sporą pracę, ale analizujemy także możliwość promocji młodych graczy z naszych drużyn juniorskich – wyjaśnił szkocki menadżer.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.