Tomasz Kuszczak nie będzie zbyt ciepło wspominał swojego debiutu w barwach Watfordu. Polski bramkarz w swoim pierwszym meczu wpuścił trzy gole, a przynajmniej jedno trafienie może zapisać na swoje konto.
Nowa drużna Polaka mierzyła się w sobotnie popołudnie z Southampton FC, czyli zespołem, który walczy o awans do Premier League. Zadanie Kuszczaka nie było więc proste, jednak przy pierwszym trafieniu dla „Świętych” mógł on spisać się zdecydowanie lepiej. Polak wyszedł daleko z bramki do piłki, której nie miał żadnych szans złapać. Z prezentu skorzystali rywale, którzy przelobowali Kuszczaka.
Przy drugiej i trzeciej bramce (rzut karny) nowy golkiper Watfordu nie miał szans. Mamy nadzieję, że sobotnie spotkanie, to przysłowiowe „pierwsze koty za płoty” dla Kuszczaka i w kolejnych będzie on bronił coraz lepiej.