Łukasz Fabiański nie będzie szczególnie ciepło wspominał niedzielnego meczu z West Hamem. Jego Swansea City nie sprostała rywalowi, a jakby tego było mało, Polak został ukarany czerwoną kartką i przedwcześnie musiał opuścić boisko.
Fabiański uważa, że nie zasłużył na czerwoną kartkę
Fabiański podczas jednego z ataków rywali wybiegł daleko od swojej bramki i zahaczając Diafrę Sakho wytrącił go z biegu. Piłkarz WHU zdołał utrzymać równowagę, dopadł do piłki i oddał strzał. Mimo tego, że miał przed sobą już opuszczoną przez naszego reprezentanta bramkę, trafił w słupek.
Sędzia po chwili wrócił do przewinienia Fabiańskiego i wyrzucił go z boiska. Co na to sam zainteresowany? – Tak, był w tej sytuacji kontakt między nami, ale nie próbowałem go zatrzymać z premedytacją. To rywal wpadł na mnie – powiedział po meczu Polak.
– Sędzia widział to inaczej. Ok, miał do tego prawo, ponieważ byłem ostatnim zawodnikiem i doszło do kontaktu. Moim zdaniem czerwona kartka to jednak zbyt surowa kara. Maksymalnie powinien otrzymać żółtą – dodał bramkarz Swansea.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?