Przejdź do treści
STTUTGART, GERMANY - JULY 05: Spanish fans are seen at the stands prior to the UEFA EURO 2024 Quarter-Final match between Spain and Germany at Stuttgart Arena on July 05, 2024 in Stuttgart, Germany. Gokhan Balci / Anadolu/ABACAPRESS.COM 
PILKA NOZNA EURO MISTRZOSTWA EUROPY NIEMCY - HISZPANIA
FOT. ABACA/newspix.pl / 400mm.pl
POLAND ONLY!
---
newspix.pl / 400mm.pl

Euro 2024

EUROZŁĄCZE 6: 11 paradoksów po batalii w Stuttgarcie

Niemcy nie dali rady Hiszpanom. Pożegnali się ze „swoim” turniejem już na etapie ćwierćfinału. Przegrali mecz, w którym na pewno nie byli gorsi. I to akurat uwaga, a właściwie paradoks, natury ogólnej. Ale zagłębiając się w szczegóły, jest ich więcej.

Zbigniew Mucha

FOT. 400MM, DEFODI

1. Hiszpania w końcu, w dziesiątej próbie, pokonała gospodarza turnieju, mimo że nie był to akurat gospodarz słabiutki, niczym Polska bądź Ukraina przed 12 laty, albo Katar przed dwoma. Pokonali gospodarza, który wymieniany był po pierwszej fazie w ścisłym gronie faworytów do tytułu. Ot, paradoks.

2. Mecz Hiszpanom zrobił Dani Olmo, który tylko dlatego mógł zagrać w tak dużym wymiarze czasowym, że kontuzji już w 7. minucie doznał Pedri.

3. Ten, do którego miały należeć te mistrzostwa, stracił szybko miejsce w składzie. A mimo to Florian Wirtz był w piątek bardzo blisko, by zostać bohaterem narodowym Niemców.

4. Decydujący cios zadali Hiszpanie w 119. minucie, a to przecież Niemcy słynęli przez dekady z tego, że zawsze grają do końca.

5. I właściwie tym razem również grali, ale – znów paradoksalnie – zamiast demonstracji swojej morderczej skuteczności, marnowali sytuację za sytuacją.

6. Wydawało się, że Luis de la Fuente dokonując zmian i zarządzając meczem, wprowadza na boisko zawodników gorszych jakościowo niż tych, których zdejmuje, bo jego drużyna – w przeciwieństwie do niemieckiej – wyraźnie traciła rezon, podczas gdy rezerwowi Juliana Nagelsmanna w większości błyszczeli. I co? No i decydujący cios zadał niewidoczny zmiennik Mikel Merino.

7. Właśnie przy drugim, rozstrzygającym, hiszpańskim golu krycie zgubił Antonio Ruediger, w przekroju całego turnieju – paradoksalnie – może nawet najlepszy piłkarz niemiecki.

8. Hiszpania w opinii większości ekspertów, po znakomitej początkowej fazie Euro, uchodziło w ćwierćfinale za faworyta. Tymczasem okazało się, że Niemcy chyba ze zbytnim respektem podeszli w pierwszej połowie do rywala, który wyraźnie gubił się, kiedy gospodarze wraz z upływem czasu podkręcali tempo.

9. Kolejny z niemieckich paradoksów: nawet jeśli gospodarze mieli obawy przed Hiszpanami i odczuwali respekt, to tym bardziej dziwne, że świadomie wpakowali się do mocniejszej połówki turniejowej drabinki, zamiast „taktycznie” pozwolić zderzyć się z Hiszpanami Szwajcarom.

10. Pomijając kwestię ewentualnego spalonego i raczej generalnie nie do końca wzorowej pracy arbitra, to: w 106. minucie Jamal Musiala strzelił na bramkę Unaia Simona, ale piłka nie dotarła do bramki, bo wcześniej natknęła się na rękę Marca Cucurelli. Sędzia Anthony Taylor nie interweniował. Paradoks polega na tym, że pewnie się obroni powołując na przepisy. Hiszpański obrońca nie chciał bowiem zagrać ręką, miał ją naturalnie ułożoną, wręcz chował. Ale że przepisy są – mówiąc delikatnie – nieprecyzyjne i niedoskonałe, to już osobna sprawa.

11. I paradoks bodaj największy: na zdrowy rozum po drużynie, która zaliczyła trzy z rzędu paskudne turnieje, na dwóch kolejnych mundialach nie wychodząc z grupy, nie powinno się nagle oczekiwać marszu po złoto. A jednak wielu tego oczekiwało. Nawiasem mówiąc – wcale nie bez racji.

guest
0 komentarzy
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 29/2024

Nr 29/2024