Nadal nie wiemy kto awansuje do Euro 2012 z grupy D. Walczący o przepustki na polskie i ukraińskie boiska, zawodnicy Bośnii i Hercegowiny oraz Francji solidarnie wygrali swoje mecze. Kwestia awansu rozstrzygnie się wiec w następnej rundzie spotkań.
Bośniacy bez większych problemów rozgromili na własnym boisku Luksemburg aż 5:0. Ostre strzelanie na stadionie w Zenicy rozpoczął już w 12. minucie Edin Dżeko. Nie minęło kilka chwil, a piłka raz jeszcze zatrzepotała w siatce bramki Luksemburczyków. Tym razem na listę strzelców wpisał się Zvjezdan Misimović. Ten sam zawodnik w 22. minucie podwyższył na 3:0 i było już pewne, że Bośnia w tym meczu nie odda już zwycięstwa. Kolejne dwa gola dla gospodarzy to trafienia autorstwa Miralema Pjanića i Harisa Medunjanina.
Swoje spotkanie pewnie wygrała także Francja. „Trójkolorowi” zrobili to co do nich należało i gładko ograli Albańczyków 3:0. Bramki dla podopiecznych Laurenta Blanca strzelali Florent Malouda, Loic Remy i Anthony Réveillère.
W niemającym żadnego znaczenie dla układu tabeli spotkaniu pomiędzy Rumunią i Białorusią padł remis 2:2.
Bośnia ma po tej kolejce na swoim koncie 19 punktów i traci jedno oczko do Francuzów. O tym kto awansują bezpośrednio do Euro 2012, a kto zagra w barażach zadecyduje wtorkowe spotkanie z Paryżu pomiędzy oboma zainteresowanymi.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.