– Piątkowy mecz był bardzo trudny, bo Legia to klasowy rywal. Do tego dochodziła jeszcze zmarznięta murawa i bardzo niska temperatura. Doping kibiców był jednak świetny. Drużyna z Warszawy miała jedną, dwie sytuacje. Mogli strzelić bramkę, ale na nasze szczęście tego nie zrobili. Potem my zdobyliśmy gola, następnie się troszeczkę cofnęliśmy całą drużyną i ostatecznie wszystko dobrze się dla nas skończyło – cieszył się Elsner.
– Podsumowując kończący się rok, muszę przyznać, że był on dla mnie bardzo dobry. Podobnie zresztą jak poprzedni. Szczególnie w pamięci zapadła mi bramka w Krakowie podczas majowego meczu z Wisłą oraz powołanie do narodowej reprezentacji. Bez tego trafienia i dobrych występów nie dostałbym powołania do kadry – przyznał gracz Śląska.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.