Reprezentacja Polski kobiet długo toczyła dzielny bój ze Szkotkami w ramach eliminacji do mistrzostw świata, jednak ostatecznie przegrała (0:3) i aktualnie plasuje się na trzecim miejscu w swojej grupie.
Polski przegrały ze Szkotkami (fot. Kacper Kirklewski / 400mm.pl)
Po niespodziewanym remisie z Albanią i wielu perturbacjach natury organizacyjnej, biało-czerwone przystąpiły do spotkania z nadzieją na pokonanie Szkotek i włączenie się do walki o mundial.
Mecz był niezwykle wyrównany, a o jego wyniku zadecydował piorunujący finisz gospodyń, które między 79. i 90. minutą zdobyły trzy gole, pieczętując swoje zwycięstwo. Momentem zwrotnym w całym spotkaniu wydaje się sytuacja, do której doszło w 76. minucie, kiedy to swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzała Paulina Dudek.
Warto również dodać, że na początku drugiej połowy znakomitej okazji nie wykorzystała Ewa Pajor, która zmarnowała rzut karny. Uderzenie jeden z naszych najlepszych piłkarek zdołała obronić Lee Alexander.
Polki w pięciu spotkaniach eliminacyjnych zgromadziły na swoim punkcie zaledwie siedem punktów i aktualnie zajmują trzecie – które nie jest premiowane nawet grą w barażach – miejsce w grupie. Przed biało-czerwonymi znajdują się Szkotki i Szwajcarki, które z kompletem piętnastu „oczek” przewodzą stawce.
Szkocja – Polska 3:0 (0:0)
1:0 – Ness (79′)
2:0 – Emslie (87′) 3:0 – Cuthbert (90′)
Szkocja: Lee Alexander – Lisa Evans, Rachel Corsie, Jennifer Beattie, Emma Mitchell – Claire Emslie, Kim Little, Joanne Love (56. Zoe Ness), Caroline Weir, Fiona Brown (70. Erin Cuthbert) – Jane Ross
Polska: Katarzyna Kiedrzynek – Aleksandra Sikora, Dagmara Grad (80. Patrycja Balcerzak), Agata Guściora, Paulina Dudek – Ewelina Kamczyk, Jolanta Siwińska, Katarzyna Daleszczyk, Martyna Wiankowska (73. Agnieszka Jędrzejewicz) – Ewa Pajor, Agnieszka Winczo
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.