W czwartkowy wieczór o punkty w eliminacjach mistrzostw świata walczyli nie tylko piłkarze europejskich reprezentacji. W nocy czasu polskiego trwała również rywalizacja na boiskach Ameryki Południowej. Najwięcej powodów do zadowolenia swoim kibicom dali piłkarze z Brazylii, którzy rozgromili na własnym terenie Boliwię aż (5:0).
Dominacja Canarinhos w tym spotkaniu nie polegała żadnej dyskusji. Gospodarze od początku przeszli do zdecydowanej ofensywy, której pokłosiem były cztery zdobyte gole jeszcze przed przerwą. Do siatki rywali trafiali kolejno Neymar, Philippe Coutinho, Filipe Luis i Gabriel Jesus.
Po zmianie stron Brazylijczycy dorzucili jeszcze jedną bramkę, tym razem autorstwa Roberto Firmino i przypieczętowali swoją wygraną. Do końca meczu na boisku nie dotrwał Neymar, który został przez jednego z rywali uderzony łokciem w głowę i zalany krwią musiał zostać zmieniony.
Co działo się na innych boiskach Ameryki Południowej? Punkty stracili faworyci. Argentyna jedynie zremisowała w delegacji z Peru (2:2), w spotkaniu tym nie zagrał kontuzjowany Leo Messi. Dość niespodziewanie gładkiej porażki doznało Chile, którego przegrało na wyjeździe z Ekwadorem (0:3).
Pewne zwycięstwo odniósł z kolei Urugwaj, który pokonał Wenezuelę (3:0), a trzy punkty na swoje konto dopisała również Kolumbia, która rzutem na taśmę wygrała z Paragwajem (1:0).
Wiadomo, kiedy Pietuszewski wróci do gry po kontuzji!
Francesco Farioli odniósł się do sytuacji zdrowotnej Oskara Pietuszewskiego. Szkoleniowiec FC Porto przekazał na konferencji prasowej, że uraz młodego Polaka nie jest poważny i jego przerwa nie powinna potrwać długo.