Zakończyły się dwa pierwsze, środowe mecze w eliminacjach ME 2016. Azerowie przegrali u siebie z Bułgarią 1:2, natomiast Kazachowie zremisowali z Łotwą.
Jak trudno rozgrywa się mecze we wschodnich republikach postradzieckich polskie drużyny przekonywały się już wielokrotnie, we wtorek walczyć musieli tam Bułgarzy i Łotysze. Pierwsi dali radę wygrać 2:1, pierwszą bramkę zdobył dla nich dobrze znany w Polsce Ilijan Micanski. Gola dającego trzy punkty Bułgarzy zdobyli natomiast na trzy minuty przed końcem.
Reprezentacja Łotwy z kolei zremisowała bezbramkowo w Astanie z Kazachstanem. Dla gości zagrał między innymi dobrze znani w Polsce Eduards Visnakovs, Artis Lazdins czy Artjoim Rudnevs.
Azerowie i Bułgarzy przydzieleni zostali do grupy H razem z Włochami, Chorwatami, Norwegami i Maltańczykami. Kazachowie i reprezentanci Łotwy zagrają w swojej grupie z Czechami, Holendrami, Islandczykami i Turkami.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?