Kolejna reprezentacja jest coraz bliżej awansu na EURO 2020. W sobotni wieczór Ukraina pokonała na wyjeździe Litwę (3:0) i umocniła się na pierwszym miejscu w swojej grupie.
Ukraińcy pewnym krokiem zmierzają na EURO 2020 (fot. Łukasz Skwiot)
Ukraińcy od początku eliminacji radzą sobie bardzo dobrze i przed ich jesienną częścią można było zakładać, że będą chcieli jak najszybciej przypieczętować swój awans. Podczas sobotniego meczu z Litwą to właśnie Ukraińcy byli uważani za faworytów i jak się okazało, bardzo szybko przeszli do konkretów.
Już w 7. minucie prowadzenie gościom dał Oleksandr Zinczenko, a kiedy jeszcze przed upływem pół godziny na 2:0 podwyższył Marlos, można było postawić tezę, że Litwini po takich ciosach już się nie podniosą
Gospodarze nie mieli tego dnia zbyt wielu argumentów i chociaż rywal po objęciu dwubramkowego prowadzenie nie forsował już tak bardzo tempa, to nie zmarnował okazji, do zdobycia trzeciego gola. Po zmianie stron do siatki trafił Rusłan Malinowski i było już pewne, że komplet punktów powędruje na konto Ukraińców.
Wynik zmianie już nie uległ i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa mogli się cieszyć Ukraińcy, którzy mają już trzynaście punktów na swoim koncie i zdecydowanie prowadzą w swojej grupie. Jeśli zaś chodzi o Litwinów to ci z zaledwie jednym „oczkiem” zamykają stawkę.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.