Rosjanie coraz bliżej finałów mistrzostw Europy. Sborna przegrywała na wyjeździe ze Szkocją, jednak nie tylko odrobiła straty, ale również zdołała przechylić szalę zwycięstw na swoją korzyść (2:1).
Sborna odniosła bardzo ważne zwycięstwo w Glasgow (fot. Reuters)
Po obu stronach barykady zdawano sobie sprawę z tego, że piątkowy mecz może mieć kolosalne znaczenie dla ostatecznego układu sił w tabeli. Dominatorem grupy są Belgowie, natomiast Szkoci i Rosjanie muszą się martwić o to, to by zająć drugie miejsce i z niego spróbować dostać się na finały mistrzostw Europy.
Lepiej w spotkanie weszli dobrze usposobienie gospodarze, którzy niesieni gorącym dopingiem, którzy już w 11. minucie objęli prowadzenie. Błąd rosyjskiego bramkarza, który niefortunnie odbił piłkę po dośrodkowaniu wykorzystał John McGinn, który z najbliższej odległości dobił ją do siatki.
Goście nie zamierzali oczywiście składać broni i jeszcze przed przerwą udało się im odpowiedzieć. W roli głównej wystąpił Artiom Dziuba, który otrzymał sytuacyjną piłkę na jedenastym metrze i nie zastanawiając się zbyt długo, uderzył na bramkę. Płaskie uderzenie tuż przy słupku i w Glasgow ponownie mieliśmy remis.
Rosjanie nie tylko zdołali dogonić Szkotów, ale w drugiej połowie wyszli na czoło. W 59. minucie w polu karnym Szkotów znalazł się kolejny z weteranów Sbornej Jurij Żyrkow, który po wystawieniu piłki przed bramkę, dopadł do niej i z najbliższej odległości skierował ją do siatki.
Szkoci po takim ciosie już się nie podnieśli i przegrywając z Rosjanami bardzo mocno uszczuplili swoje szanse na awans do finałów mistrzostw Europy.