Choć w tabeli grupy I Cypr zajmuje trzecie, a Rosja drugie miejsce, przed dzisiejszym starciem różnica punktowa wynosiła aż osiem oczek. Na boisku obie drużyny dzieliły zaś co najmniej dwie klasy.
Denis Cheryshev znowu błysnął w reprezentacji. (fot. Reuters)
Podopieczni Stanisława Czerczesowa weszli w mecz z przytupem i już w dziewiątej minucie wysunęli się na prowadzenie. Bramkę po indywidualnej akcji zdobył Denis Cheryshev, który w klubie radzi sobie przeciętnie, natomiast w reprezentacji jak zwykle błyszczy. Niespełna kwadrans później 28-latek znów zapisał się w protokole meczowym, notując asystę przy trafieniu Magomeda Ozdoeva. Zamieszanie w polu karnym Cypryjczyków było perfekcyjnym podsumowaniem ich gry w pierwszej połowie.
Zanim zespoły udały się do szatni na przerwę, selekcjoner gospodarzy – Ran Ben Shimon – zdecydował się przeprowadzić dwie zmiany. Wszystko przez czerwoną kartkę, którą za groźnie wyglądające wejście obejrzał Konstantinos Laifis.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Sborna przeważała, oddając w sumie jedenaście celnych strzałów przy zerowym dorobku rywala. W siedemdziesiątej dziewiątej minucie prowadzenie Rosjan podwyższył Artem Dzyuba, na 4:0 trafił Aleksandr Golovin, zaś kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem sędziego na listę strzelców ponownie wpisał się Cheryshev. Ograwszy Cypryjczyków podopieczni Czerczesowa przypieczętowali awans na przyszłoroczne mistrzostwa Europy.
W innym meczu grupy I Szkoci przy wielkim udziale Johna McGinna (hat-trick) pokonali San Marino 6:0. Kilka godzin wcześniej Belgowie wygrali natomiast z Kazachstanem (2:0).
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.