Kolejne zwycięstwo w trakcie tych eliminacji odniosła reprezentacja Anglii. Synowie Albionu na własnym terenie nie mieli większych problemów z Kosowem.
Przed dzisiejszym starciem reprezentacja Anglii zajmowała pozycję lidera w swojej grupie. Zespół ten w trzech spotkaniach zainkasował komplet punktów.
Na własnym terenie angielski zespół narodowy był absolutnym faworytem. Jednak gospodarze rozpoczęli fatalnie, bo już w 1. minucie stracili bramkę. Wówczas Valon Berisha wykorzystał fatalne zagranie Anglików i strzelił gola wykorzystując sytuację sam na sam.
Wściekli gospodarze natychmiast rzucili się do ataków. W efekcie już w 8. minucie Raheem Sterling zdobył bramkę głową, a kilka minut później Harry Kane dał prowadzenie reprezentacji Anglii.
Mijały kolejne minuty, a przewaga gospodarzy była wręcz przygniatająca. Najpierw Mergim Vojvoda zdobył bramkę samobójczą, a następnie swój koncert gry rozpoczął Jadon Sancho. Dwa trafienia w 120 sekund w wykonaniu tego zawodnika sprawiły, że Anglicy prowadzili już 5:1 po 45 minutach gry.
Druga część spotkania rozpoczęła się od gola dla Kosowa. W 49. minucie Valon Berisha dał jeszcze nadzieję przyjezdnym, a kilka minut później Vedat Muriqi wykorzystał rzut karny i było już tylko 5:3 dla Anglii!
To były jednak ostatnie trafienia w tym meczu. Reprezentacja Anglii ostatecznie odniosła ważne zwycięstwo nad Kosowem.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.