Dotychczas spisywali się znakomicie, ale w czwartek zanotowali wpadkę. Reprezentanci Chorwacji bezbramkowo zremisowali z Azerami.
Mario Mandżukić nie był w stanie strzelić w czwartek gola
Dla Chorwatów czwartkowe spotkanie miało być z gatunku tych najłatwiejszych. Tym bardziej, że wcześniej gracze Niko Kovaca radzili sobie z Norwegią czy Bułgarią. Jak równy z równym grali również z Włochami, dwukrotnie notując remisy. W pierwszym spotkaniu z Azerbejdżanem Chorwaci natomiast rozgromili rywali 6:0.
W czwartek podopieczni Kovaca wcale znacząco nie przeważali. Przez większość spotkania podejmowali bezskuteczne próby pokonania Kamrana Agajewa. W nie najlepszej dyspozycji był również napad gospodarzy, w związku z czym starcie zakończyło się wynikiem bezbramkowym.
O 20:45 swoje mecze rozpoczną reprezentacje Włoch oraz Bułgarii, które zagrają odpowiednio z Maltą oraz Norwegią.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.