To był miły i przyjemny wieczór dla duńskich piłkarzy. Zgodnie z przewidywaniami rozgromili oni Gibraltar (6:0), dopisując na swoje konto ważne trzy punkty. W spotkaniu na szczycie grupy D Irlandia zremisowała z kolei ze Szwajcarią (1:1).
Duńczycy odnieśli planowe zwycięstwo (fot. Reuters)
Zwycięstwo Duńczyków było oczywiście formalnością, jednak żeby formalnościom stało się zadość musieli oni udowodnić swoją wyższość nad piłkarza z Gibraltaru na boisku.
Tak jak można było się spodziewać, goście od początku przejęli kontrolę na przebiegiem wydarzeń na placu gry i po zaledwie pół godziny gry było wiadomo, że trzy punkty powędrują do Kopenhagi. Wynik meczu otworzył Robert Skov, na 2:0 podwyższył Christian Eriksen, który pewnie wykorzystał rzut karny.
Pomocnik Tottenhamu dorzucił trzeciego gola po zmianie stron, ponownie pewnie strzelając z jedenastu metrów. Gibraltar słabł z minuty na minutę, a pokłosiem tego były kolejne trafienia. Swoją bramkę dorzucił Thomas Delaney, a także dobrze znany z polskich boisk Christian Gytkjaer. Snajper Lecha Poznań dwukrotnie pokonał bramkarza Gibraltaru, potwierdzając wysoką formę.
Wynik zmianie już nie uległ i po końcowym gwizdku ręce w geście triumfu mogli wznieść goście. Dania zrobiła swoje i tak jak się spodziewano, odniosła przekonujące i efektowne zwycięstwo.
***
W drugim meczu tej grupy Szwajcaria prowadziła w Dublinie z Irlandią po trafieniu Fabiana Schara na kwadrans przed końcem zawodów, jednak gospodarze zdołali odpowiedzieć. Jeden punkt uratował dla Wyspiarzy David McGoldrick i mecz zakończył się podziałem punktów.