Nie było niespodzianki w Zagrzebiu. Reprezentacja Chorwacji bez żadnych problemów pokonała Norwegię (5:1) i umocniła się na pierwszym miejscu w grupie H eliminacji mistrzostw Europy.
Chorwaci byli zdecydowanymi faworytami sobotniego spotkania i już pierwsze minuty pokazały, że nie było w tym przypadku. Gospodarze od razu przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i w 30. minucie objęli prowadzenie dzięki efektownemu uderzeniu Marcelo Brozovicia.
Im dalej w mecz, tym przewaga Chorwatów była większa. Mimo tego, że grali oni na pół gwizdka, to Norwegia i tak nie miała nic do powiedzenia. Wyższość gospodarzy przypieczętowali po przerwie Ivan Perisić, a także Ivica Olić, który rozgrywał swój mecz nr 100 w reprezentacji narodowej.
Warto dodać, że przed pierwszym gwizdkiem doświadczony napastnik został uhonorowany przed prezydenta Chorwackiej Federacji Piłkarskiej, Davora Sukera.
Norwegowie mieli swoją szansę w tym spotkaniu. W 67. minucie Vedran Corluka (ostatecznie nie dokończył on zawodów i opuścił boisko z czerwoną kartką) faulował w polu karnym, ale jedenastki na bramkę nie potrafił zamienić Tarik Elyounoussi.
Honor gości w końcówce uratował Alexander Tettey, jednak Chorwaci – grający w osłabieniu – odpowiedzieli trafieniami Gordona Schildenfelda i Daniela Pranjicia.
Wynik (5:1) już ostatecznie nie uległ zmianie i trzy punkty pozostały w Zagrzebiu. W drugim spotkaniu tej grupy Azerbejdżan pokonał przed własną publicznością Maltę (2:0).
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?