Reprezentacja Portugalii w dzisiejszym spotkaniu eliminacyjnym zmierzyła się z Luksemburgiem. Gospodarze byli murowanymi faworytami do zwycięstwa.
Przed dzisiejszym meczem Portugalia zajmowała pozycję wicelidera tracąc do pierwszej Ukrainy cztery punkty. Jednak lider miał o jedno spotkanie rozegrane więcej.
Portugalia w tych eliminacjach nie przegrała jeszcze ani jednego spotkania. Było naprawdę niewiele osób, które stawiało w piątek na porażkę tej drużyny w meczu ze słabym Luksemburgiem.
Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem. Portugalczycy od początku mieli przygniatającą przewagę, a na prowadzenie wyszli już w 16. minucie. Po ogromnym zamieszaniu Bernardo Silva znalazł się w prostej sytuacji, w której po prostu nie mógł spudłować.
Po szybko zdobytej bramce Portugalczycy spokojnie kontrolowali wydarzenia na murawie, ale już nie forsowali tempa. Po 45 minutach gry gospodarze minimalnie prowadzili.
Minimalne prowadzenie Portugalii utrzymywało się bardzo długo. Gospodarze podwyższyli wynik dopiero w 65. minucie. Wówczas w sytuacji sam na sam znalazł się Cristiano Ronaldo, który pięknie przerzucił piłkę nad bramkarzem reprezentacji Luksemburga.
Luksemburg nie nawiązał walki w tym spotkaniu i ostatecznie wyraźnie przegrał. Portugalia kontynuuje swoją serię bez porażki wygrywając ostatecznie aż 3:0. W końcówce swoje trafienie zaliczył bowiem jeszcze Goncalo Guedes.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.