Równolegle do meczu w Faro, na innych europejskich boiskach także toczyła się walka o punkty w eliminacjach EURO 2016. Wygrywali goście: Rumunia pokonała Grecję (1:0), Finlandia okazała się lepsza od Wysp Owczych (3:1), a Albania zadziwiała całą Portugalię, wygrywając w delegacji (1:0).
Portugalczycy skompromitowali się na własnym terenie
Przez moment niespodzianką zapachniało w starciu Wysp Owczych z Finlandią. Gospodarze tuż przed przerwą wyszli na prowadzenie po trafieniu Christiana Holsta, jednak nie było im zdobyć w tym meczu nawet punktu. Finowie po zmianie stron zabrali się do pracy, czego efektem były gole Riku Riski (dwa) i Roman Eremenko.
O ile na Wyspach Owczych jedynie przez chwilę można było mówić o sensacji, to już podczas meczu Portugalii z Albanią doszło do gigantycznej niespodzianki. Faworyzowani gospodarze, grający bez Cristiano Ronaldo ulegli przed własną publiczną Albanii (0:1). Bramkę na wagę historycznego zwycięstwa zdobył Bekim Balaj.
Trzy punkty w delegacji zdobyli także Rumunii, który pokonali Greków (1:0). Już w 10. minucie rzut karny na gola zamienił Ciprian Marica i jak się okazało, było to trafienie na wagę zwycięstwa. Co ciekawe, snajper Rumunów w 53. minucie zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?