Wisła Kraków ma już za sobą głęboki kryzys. Zespół prowadzony przez Kazimierza Moskala wygrał kolejny mecz. Tym razem wyższość Białej Gwiazdy musiał uznać Widzew Łódź.
W trakcie niedzielnego spotkania Wisła Kraków miała wyraźną przewagę. Gospodarze zdecydowanie częściej operowali piłką, natomiast Widzew raczej nastawiał się na grę z kontrataku. Jednak na pewno nie był to szczególnie widowiskowy mecz.
Kibice zgromadzeni na stadionie Wisły zobaczyli tylko jedną bramkę. W 33. minucie rzut rożny wykonywał Patryk Małecki. W polu karnym dwóch obrońców pilnowało Cwetana Genkowa. Jednak tak naprawdę zawodnicy Widzewa przyglądali się, jak Bułgar wyskakuje do strzału głową. Na ich nieszczęście okazał się on skuteczny i Wisła wyszła na prowadzenie.
Po przerwie to nadal Wisła była stroną przeważającą. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Małecki. Kluczowy gracz Wisły oddał strzał głową, piłka trafiła w słupek i następnie poleciała wprost w Macieja Mielcarza. Widzew miał bardzo dużo szczęścia w tej sytuacji.
Pod wodzą Moskala Wisła wygrała trzecie spotkanie z rzędu. Wcześniej Biała Gwiazda ograła Śląsk Wrocław oraz Odense w Lidze Europy.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.