Kilka miesięcy temu Franciszek Smuda mówił, że wie co będzie robił po EURO 2012. Jeśli chodziło mu o pracę w Wiśle Kraków, to kto wie, czy selekcjoner nie będzie musiał zweryfikować nieco swoich planów.
Dokładnie 28 lutego „Franz” powiedział: – Mam kontrakt do Euro, ale już wiem, co będę robił później. Nawet, gdybyśmy zagrali w finale. Po zakończeniu turnieju najpierw solidne wakacje, a później… Dowiecie się w lipcu.
Jak donosi „Fakt” klubem, do którego Smuda smalił cholewki była Wisła Kraków. Selekcjoner reprezentacji Polski miał przekonywać samego Bogusława Cupiała, że jest w stanie zbudować silny zespół nawet za połowę tego, co podczas swojej przygody z klubem wydał Robert Maaskant, a jak wiadomo Holender do najbardziej oszczędnych trenerów nie należał.
Od zwolnienia Maaskanta Wisłę prowadził już Kazimierz Moskal i obecnie Michał Probierz, który mimo słabych wyników Wisły ma szanse, by w lecie zacząć budować swój autorski zespół przy Reymonta. – Nie wyobrażam sobie innego scenariusza – tak o dalszej pracy Probierza w Wiśle mówił wiceprezes klubu Jacek Bednarz.
Jaka przyszłość czeka więc Franciszka Smudę? Przekonamy się po mistrzostwach Europy.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.