Coraz więcej wskazuje na, to że Maciej Rybus odejdzie z Legii Warszawa. Jak donosi internetowe wydanie „Przeglądu Sportowego”, reprezentant Polski wyleciał do Turcji, gdzie będzie negocjował warunki umowy z Terekiem Grozny.
Rosjanie już przed kilkoma tygodniami starali się o usługi skrzydłowego Legii, jednak ich oferta opiewająca na 2 miliony euro została odrzucona. Kolejna propozycja, tym razem w wysokości 3 milionów, spotkała się z przychylnością władz Legii, które pozwoliły zawodnikowi na opuszczenie Warszawy i udanie się na zgrupowanie drużyny Tereka w Turcji. Razem z Rybusem poleciał jego agent, Mariusz Piekarski.
Bez względu na ustalenia pomiędzy piłkarzem i ekipą z Groznego, Rybus ma zagrać w czwartkowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy ze Sportingiem Lizbona. Jeśli Legia już w pierwszym meczu straci szansę na awans do kolejnej fazy, to piłkarz opuści klubu, jednak jeśli losy dwumeczu nie zostaną rozstrzygnięte, to Rybus będzie zobligowany do gry w rewanżu.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.