Pierwsza spotkania nie była porywającym widowiskiem. Przez 45 minut żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć poważniejszego zagrożenia pod bramką rywala. Najlepszą okazję do zmiany wyniku miał w 30. minucie Bruno Coutinho, ale jego uderzenie z 16 metrów przeszło minimalnie obok bramki Adama Stachowiaka.
Przez większą część drugiej połowy przewagę utrzymywały „Czarne Koszule”, ale nie potrafiły tego udokumentować strzeleniem bramki.
Tak mogły paść bramki:
Bruno 30 Bruno uderzał z 16 metra, ale minimalnie obok słupka bramki Stachowiaka.
Bruno 59 Bruno zdecydował się na uderzenie z prawego skrzydła i z największym trudem piłkę nad poprzeczką przeniósł Stachowiak.
Sobiech 79 Po dobrym podaniu z głębi pola od Bruno przed znakomitą szansą stanął Sobiech, ale strzelił jednie w boczną siatkę.
Bruno 90+1 Bruno mógł rozstrzygnąć losy pojedynku, ale jego strzał głową o centymetry minął bramkę Stachowiaka!
Adrian Siemieniec zabrał głos w sprawie kontaktu z sędzią przed meczem Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. Trener przyznał, że jego zachowanie było błędem, przeprosił rodzinę, klub, kibiców oraz środowisko piłkarskie i zapowiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje działania. Jednocześnie podkreślił, że nie miał złych intencji.
Bartosz Kapustka nie zawsze może liczyć na uznanie kibiców Legii Warszawa. Marek Papszun widzi go jednak zupełnie inaczej. Trener stołecznego zespołu po remisie z Widzewem Łódź (1:1) po raz kolejny podkreślił, jak ważną rolę w jego drużynie odgrywa doświadczony pomocnik. Zdaniem szkoleniowca, zejście 29-latka z boiska miało istotny wpływ na przebieg końcówki spotkania.
Górnik rozpędzony! Tak dobrego startu nie było od dekad
Górnik Zabrze ma za sobą kolejny kapitalny tydzień. Trójkolorowi pokonali aktualnego mistrza Polski, którego przeskoczyli w tabeli. Dzięki temu są liderem Ekstraklasy i mają najlepszy start od wielu lat.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.