W środowy wieczór w Warszawie miejscowa Polonia podejmowała Jagiellonię Białystok. Oba zespoły słabo rozpoczęły piłkarską wiosnę, dlatego w poniedziałek interesowały je tylko zwycięstwo.
– Sześć punktów w meczach z Jagiellonią i z Legią, albo wylatujesz – podobne słowa do trenera „Czarnych Koszul” miał wypowiedzieć właściciel Polonii – Józef Wojciechowski. Szef JW Conctruction przy każdej okazji podkreśla, że postawa podopiecznych Jacka Zielińskiego w 2012 roku mocno go rozczarowuje. Poloniści na początek wiosny wprawdzie pokonali ŁKS 2:0, ale potem przegrali z Widzewem i PGE GKS Bełchatów (oba mecze w stosunku 1:2), dlatego w poniedziałek z „Jagą” wygrać musieli chcąc zachować kontakt z czołówką.
Do konfrontacji kończącą 21. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy gospodarze przystąpili bez kontuzjowanych Roberta Jeża, Pavola Sultesa i Łukasza Trałki. Pod nieobecność kapitana „Dumy Stolicy” opaskę kapitańską przejął Łukasz Piątek. Najbardziej rzucająca się zmiana w składzie drużyny Zielińskiego miała jednak miejsce w bramce – Michała Gliwę zastąpił Sebastian Przyrowski. Sporą niespodziankę w zestawieniu swojego zespołu przygotował również opiekun Jagiellonii – Tomasz Hajto. W wyjściowym składzie Jagi nie było ani jednego nominalnego napastnika. Na „szpicy” w poniedziałkowy wieczór grał pomocnik – Nika Dzalamidze.
Po minucie ciszy upamiętniającą śmierć zmarłego w zeszłą środę byłego reprezentanta Polski – Włodzimierza Smolarka, arbiter spotkania – Sebastian Jarzębak z Bytomia dał sygnał do rozpoczęcia meczu.
Ku zdziwieniu miejscowych kibiców od początku spotkania więcej ochoty do gry mieli przyjezdni, którzy stosując wysoki presing sprawiali wiele kłopotów gospodarzom. To jednak Polonia od 16. minuty mogła i powinna prowadzić 1:0. Rywala sprytnie ograł jeden z miejscowych graczy, ale jego strzał z sześciu metrów powędrował wysoko nad poprzeczką. Sytuacja ta dodała chyba pewności siebie polonistom, ponieważ od tego momentu gra zaczęła się robić bardziej wyrównania. Kilka minut później żółtą kartką został ukarany Marcin Baszczyński, co dla byłego obrońcy Wisły Kraków oznacza, że w piątek zabraknie go w derbowym starciu z Legią.
Po ostrej walce głównie w środkowej części boiska wreszcie padła pierwsza bramka w tym meczu. W 36. minucie z lewej strony dobrze dośrodkował Dwaliszwili, a niezawodny Edgar Cani głową wpakował piłkę do siatki. Dla Albańczyka było to dziesiąte trafienie w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy. W końcówce pierwszej połowy obie drużyny wymieniły się jeszcze kilkoma atakami, ale wynik się nie zmienił i gospodarze schodzili do szatni ciesząc się ze skromnego prowadzenia.
W pierwszym kilkunastu minutach po wznowieniu gry na Konwiktorskiej działo się niewiele. Warty odnotowania jest fakt, że podobnie jak w poprzednich meczach 21. kolejki, w 54. minucie wszyscy kibice wstali i klaszcząc uczcili pamięć zmarłego Włodzimierza Smolarka.
Sześć minut później trybuna Kamienna zajmowana przez fanów „Czarnych Koszul” na chwilę umilkła. W pole karne Polonii wbiegł Maciej Makuszewski i huknął pod poprzeczkę nie dając szans Przyrowskiemu. Chwilową ciszę przerwała spora grupa kibiców Jagiellonii ciesząca się z pierwszej w tym roku bramki swoich pupili w T-Mobile Ekstraklasie.
Smutek sympatyków Polonii po straconej bramce trwał niespełna kwadrans. W 74 minucie Paweł Wszołek dobrze przyjął piłkę na klatkę piersiową, zwodem sprytnie minął Thiago Cionka, i prawą nogą ponownie wyprowadził Polonię na prowadzenie. Dziewięć minut później było 3:1 dla gospodarzy. W pole karne tym razem wbiegł Dwaliszwili, dograł do środka, gdzie nabiegał Tomasz Brzyski, który nie mógł zmarnować tej sytuacji. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił rezerwowy Łukasz Teodorczyk.
W meczu kończącym 21. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa ostatecznie pokonała Jagiellonię Białtystok 4:1 i wciąż liczy cię w walce nawet o mistrzostwo Polski.
Tabela po piątkowych meczach 33. kolejki Ekstraklasy
Pogoń Szczecin oraz Korona Kielce wygrały swoje spotkania na otwarcie kolejki. Zagłębie oddaliło się od pucharów, a Widzew znów jest bliski spadku z ligi. Jak wygląda pełna tabela?