Piłkarze Zagłębia Lubin i Ruchu Chorzów w tym sezonie walczą o różne cele – pierwsi o utrzymanie, drudzy o mistrzostwo. W sobotę zespoły te mierzyły się ze sobą i oba interesowało tylko zwycięstwo.
Zagłębie po wygranej 2:0 z Cracovią w poprzedniej serii spotkań, przed sobotnim meczem zajmowało miejsce tuż nad strefą spadkową. Ruch pokonując przed tygodniem Jagiellonię Białystok 1:0 wskoczył na najniższy stopień podium T-Mobile Ekstraklasy. Obie drużyny spotkały się w sobotę w Lubinie i choć przed meczem dzieliło je aż 19 punktów, zarówno lubinianie jak i chorzowianie zapowiadali walkę o kolejne trzy oczka.
Pierwsza połowa spotkania była niezwykle wyrównana. Trochę częściej przed przerwą atakowali gospodarze, ale to goście przeprowadzili atak, który dał im prowadzenie. W pole karne futbolówkę posłał Janoszka, efektownym zgraniem piętą popisał się Jankowski, a bramkę po pięknym strzale z pierwszej piłki zdobył Marek Zieńczuk. W efekcie chorzowianie to chorzowianie schodzili do szatni w lepszych humorach.
Dziewięć minut po zmianie stron trafieniem odpowiedzieli „Miedziowi”. Łukasz Hanzel zaskoczył potężnym uderzeniem broniącego dostępu do bramki Ruchu Peskovicia i było 1:1.
Remis nie zadowalał żadnej z drużyn, dlatego oba zespoły do końca walczyły o zwycięskiego gola. Mimo prób zawodników obu ekip piłka do siatki już jednak nie wpadła i czwarty z pięciu dotychczas rozegranych spotkań 21. kolejki ekstraklasy zakończył się podziałem punktów.
Tabela po piątkowych meczach 33. kolejki Ekstraklasy
Pogoń Szczecin oraz Korona Kielce wygrały swoje spotkania na otwarcie kolejki. Zagłębie oddaliło się od pucharów, a Widzew znów jest bliski spadku z ligi. Jak wygląda pełna tabela?