Ekstraklasa napastnikami stoi! Pierwsza taka sytuacja od lat
Wczorajszy dublet Mikaela Ishaka sprawił, że po raz pierwszy od siedmiu lat w naszej lidze co najmniej 20 trafień zanotowału dwóch zawodników.
Wczorajszy pogrom w Poznaniu na długo zostanie zapamiętany przez sympatyków najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. A zwłaszcza dla statystyków i historyków, którzy mogli wczoraj po meczu się zdecydowanie wykazać.
Poza oczywistymi rekordami w zdobytych bramkach i rozmiarach zwycięstwa Lecha, Wojciech Bajak na platformie X zwrócił uwagę na równie ciekawą, choć nieco inną statystykę.
Sześć lat czekaliśmy, aby w jednym sezonie dwóch graczy zanotowało co najmniej 20 trafień. Aż w końcu seryjnie gole zaczęli strzelać Kouloris oraz Ishak. W efekcie Grek ma na swoim koncie 25 zdobytych bramek, a kapitan Kolejorza 20.
Ostatni raz taka sytuacja jak wspomnieliśmy, miała miejsce w sezonie 2017/2018. Z tym że warto pamiętać, iż wtedy mieliśmy inny system rozgrywek i więcej meczów, bo aż 37. Królem strzelców tamtych rozgrywek został Carlitos z 21. trafieniami, a tuż za nim znalazł się Igor Angulo z 20. zdobytymi bramkami.
Pierwszy raz od 2017/2018 minimum 2 zawodników w @_Ekstraklasa_ strzeliło przynajmniej 20 goli w sezonie.
Trzy najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy [WIDEO]
Oto trzy najważniejsze wydarzenia nadchodzącej 11. kolejki Ekstraklasy. Widzew Łódź podejmie Wisłę Kraków. Raków i jego trener, Tomasz Kaczmarek, potrzebują punktów. Czy Lech otrząśnie się po blamażu z Leverkusen?
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Szwed powinien zostać w polskiej lidze. Ma taką łatwość w zdobywaniu goli.