W Chorzowie niespodzianki nie było. Legia pokonała miejscowy Ruch 1:0, a zwycięską bramkę zdobył Daniel Ljuboja!
Kto by pomyślał na początku sezonu, że przed meczem Ruchu Chorzów z Legią Warszawa w 10. kolejce T-Mobile Ekstraklasy, wyżej w tabeli będą sklasyfikowani gospodarze. Po 9. seriach spotkań tak właśnie było – Ruch zajmował 4. miejsce, a tuż za nim plasowała się Legia, ale to warszawiacy przystępowali do tego meczu w roli faworytów.
Niedługo po pierwszym gwizdku sędziego to jednak chorzowianie przeprowadzili pierwszą składną akcję. Na zaskakujący strzał zdecydował się Marek Zieńczuk, ale piłka powędrowała daleko od celu.
W kolejnych minutach dłużej przy piłce utrzymywali się goście ze stolicy. Po obu stronach było jednak dużo niedokładnych podań, przez co klarownych sytuacji bramkowych było niewiele. Jedną z nich, po indywidualnej akcji stworzył Maciej Rybus, który dobrze dośrodkował, ale Ljuboję uprzedził Marek Szyndrowski wybijając piłkę na rzut rożny.
Kilka minut później dla odmiany gorąco zrobiło się w polu karnym Legii. Po zagraniu z rzutu rożnego uderzał Maciej Jankowski, na szczęście dla przyjezdnych było to strzał niecelny. Po chwili dobrą akcję przeprowadził Ljuboja, wystawił piłkę Miroslavowi Radoviciowi, który jednak wybiegł z piłką poza linię końcową.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa spotkania zakończy się bezbramkowym remisem, w doliczonym czasie gry, próbkę swoich umiejętności zaprezentował Michał Żyro. Młody legionista doskonale dośrodkowałdo niepilnowanego Ljuboji, który nie zmarnował tej sytuacji.
Po przerwie piłkarze Ruchu próbowali odrabiać straty. W 55. minucie Jankowski kapitanie dograł do Wojciecha Grzyba, ten uderzył z pierwszej piłki, ale piłka minimalnie minęła bramkę Legii. 5 minut później o szczęściu mogli mówić chorzowianie, gdy po niesygnalizowanym uderzeniu Ariela Borysiuka futbolówka trafiła w słupek.
Gospodarze do końca walczyli o wyrównanie, ale bez powodzenia. W Chorzowie lepsza okazała się Legia, która zgarniając komplet punktów wskoczyła na 4. miejsce. Ruch z kolei spadł na 6. pozycję.
Ruch Chorzów – Legia Warszawa 0:1 (0:1) 0:1 – Ljuboja (45’+)
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.
Piłkarz Piasta znalazł się wysoko w europejskim rankingu. Wyróżnia się pod względem liczby dryblingów
CIES Football Observatory przygotowało zestawienie piłkarzy mających 22 lata i mniej z 32 europejskich lig, którzy wykonują najwięcej udanych dryblingów w przeliczeniu na 90 minut. Na 8. miejscu znalazł się Ivan Lima z Piasta Gliwice.