Gol Pawła Buzały nie wystarczył. PGE GKS Bełchatów
przegrał w sobotę z Piastem Gliwice 1:3. Dla bełchatowian jest to
jedenastka porażka w sezonie ligowym.
PGE
GKS Bełchatów pod wodzą trenera Michała Probierza gra nieźle, ale
punktuje kiepsko. Sytuacja miała się zmienić po sobotnim meczu z Piastem Gliwice, a początek spotkania dawał ku temu nadzieje…
Bełchatowianie
od pierwszych minut zyskali przewagę, którą udokumentowali w 20.
minucie. Dobrą akcję gospodarzy celnym strzałem wykończył Paweł Buzała.
Piłkarze Probierza nie zdołali jednak dowieść korzystnego rezultatu
nawet do przerwy. W 43. minucie znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego
popisał się bowiem Tomasz Podgórski.
Drugą odsłonę spotkania dla
odmiany lepiej rozpoczęli goście. Pięć minut po wznowieniu gry Kędziora
znalazł podaniem Adriana Sikorę, który dał gliwiczanom prowadzenie.
Wynik w 60 minucie ustalił Podgórski, dla którego był to drugie
trafienie w tym meczu.
Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po
tym jak z boiska wyleciał Grzegorz Baran, który w niezwykle brutalny
sposób powstrzymywał rywala. Zachowanie tego piłkarza było najlepszym
podsumowaniem gry bełchatowian w sobotnim spotkaniu. PGE GKS Bełchatów –
Piast Gliwice 1:3.