Jagiellonia Białystok pokonała Lecha Poznań 2:0 w ostatnim sobotnim meczu Ekstraklasy. Ekipa Tomasza Hajty rozegrała bardzo dobre zawody i po bramkach Frankowskiego i Rasiaka zdobyła komplet punktów.
Piłkarze obu zespołów od początku narzucili dobre tempo. Już w 2. minucie gola mógł zdobyć Maciej Makuszewski, jednak „Jadze” brakło nieco dokładności przy rozegraniu akcji. Swoją okazję miał także Artiom Rudnev i ponownie Makuszewski, ale nic wielkiego z nich nie wynikło.
Kibice zebrani na stadionie Jagiellonii na pierwszego gola musieli czekać do 30 minuty. Gospodarze przeprowadzili świetną akcję. Makuszewski otrzymał długą piłkę i momentalnie zgrał ją do Kupisza. Ten podał ją do niezawodnego Tomasza Frankowskiego, a temu nie zostało nic innego jak wpakować futbolówkę do bramki.
W drugiej połowie „Kolejorz” ruszył do bardziej zdecydowanych ataków, ale nie przekładało się to na mnogość dobrych okazji podbramkowych. Z rzutu wolnego uderzał Vojo Ubiparip, jednak jego strzał nie mógł zagrozić bramce Grzegorza Sandomierskiego. Na uderzenie zdecydował się także Marcin Kamiński, ale bramkarz Jagiellonii stanął na wysokości zadania i świetnie obronił.
To jednak nie był koniec emocji w Białymstoku. Bardzo blisko zdobycia gola był Bartosz Ślusarski, jednak nie wykorzystał idealnej okazji. Szansę na zdobycie swojej drugiej bramki miał także Frankowski, ale jego uderzenie w woleja świetnie wybronił Jasmin Burić.
W 90. minucie gospodarza wbili drugi i zarazem ostatni gwóźdź do trumny Lecha. Po raz kolejny kapitalnie zachował się Makuszewski, który na lewym skrzydle przepchał Ivana Djurdjevicia, dograł do Grzegorza Rasiaka, a ten dopełnił formalności. 2:0 dla Jagiellonii.
Do końca rezultat nie uległ już zmianie i Jagiellonia zanotowała swoje pierwsze ligowe zwycięstwo pod wodzą Tomasza Hajty. Mariusz Rumak wciąż nie zaznał smaku wygranej w roli szkoleniowca „Kolejorza”.
Wiktor Nowak nie będzie miał szóstego napomnienia w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Po odwołaniu żółta kartka ze starcia z Widzewem została anulowana.
Potężna kara dla Goncalo Feio! Komisja Ligi nie miała litości
W ostatnim meczu Radomiaka z Koroną czerwoną kartkę otrzymał trener gospodarzy – Goncalo Feio, który zarzucał korupcję sędziom. Komisja Ligi nie miała litości i wlepiła długie zawieszenie dla Portugalczyka.