Tempo jest zabójcze. W niedziele ligowcy zeszli z boisk kończąc 18 serię spotkań, a już w poniedziałek zaczynają kolejną. Rannych jest sporo. Zrehabilitować się za ostatnie wpadki zechcą na pewno piłkarze Legii, Górnika, Cracovii, Śląska i Lecha. Rozdrażnionych wilków więc brakować nie będzie. W „Fantasy Lidze” ci, którzy chcą gonić uciekinierów, a czas już najwyższy, winni prócz pewniaków poszukać także ludzi „z kapelusza”, choć przecież również dobrych piłkarzy. Na przykład Abwo, Drygasa czy Małkowskiego.
Poniedziałek, 2 grudnia
Jagiellonia – Wisła Faworytem wydaje się Wisła. Niby Piotr Stokowiec przekonuje, że w ostatnim meczu z Lechią Żubry miały po prostu słabszy dzień, ale Wisła poniżej pewnego poziomu nie schodzi. I teraz też nie zejdzie. • Może receptą na wiślaków będzie Balaj? To przecież jedyny zawodnik, który w tym sezonie wbił gola Białej Gwieździe na jej boisku. Generalnie trudno zrezygnować w „Fantasy Lidze” z krakowskich gwiazd – Pawła Brożka i Garguły, a najchętniej podparlibyśmy ten duet jeszcze kimś trzecim: Guerrierem lub Chrapkiem.
Śląsk – Pogoń Pogoń przetrwała jakoś mecz z Zawiszą, kiedy radzić sobie musiała bez swoich liderów. Teraz Akahoshi i Murayama wracają do składu – głodni, wypoczęci, żądni krwi. Śląsk w dwóch ostatnich meczach stracił sześć goli, nie zdobył nawet punktu, więc musi za wszelką cenę postarać się odwrócić złą kartę. • Tylko jak to zrobić kiedy zawodzi defensywa, Mila nie jest Milą, a Paixao zatracił skuteczność? Ufając jednak klasie Portugalczyka zostawiamy w składzie tylko jego. Dla równowagi bierzemy jednego z Japończyków, konkretnie Akę.
Wtorek, 3 grudnia
Górnik – Widzew Piłkarze Górnika przepraszali kibiców za porażkę w Gliwicach. Mecz z Widzewem, który w tym sezonie przegrał wszystkie osiem wyjazdowych potyczek jest doskonałą okazją do rehabilitacji. • W Łodzi, w sierpniu, Górnik wygrał pewnie 3:0, a bramki zdobywali wówczas m.in. Nakoulma i Zachara. Któregoś z nich trzeba powołać więc do „fantastycznej” drużyny. Kogo jeszcze? Zablokował się Olkowski, który nie przynosi spodziewanych punktów. Może więc Małkowski? Szukać trzeba.
Zawisza – Piast Powinno być ciekawie, bo na własnym terenie Zawisza jest w stanie rozmontować każdą defensywę. Piast to jedna z najlepszych drużyn listopada i świeży pogromca Górnika. Atutem gości może być fakt, że beniaminek musi ten mecz rozegrać bez udziału publiczności. • Chętnie wstawilibyśmy do składu „FL” Drygasa, który nie dość, że naprawdę dobrze gra, to jeszcze potrafi znaleźć piłce drogę do siatki. Z drugiej strony trzymać się wypada Jurado, który nie zawodzi od dłuższego czasu.
Korona – Lech Straszne męki przeżywała w ostatnim meczu Korona, gdy niespodziewanie trudne warunki podyktował jej Widzew. Nawet pamiętając o niewątpliwej wpadce Lecha w meczu z Zagłębiem, to wciąż jeszcze mamy przed oczami jak Kolejorz rozbił Cracovię, zatem w Kielcach też to on będzie faworytem. • Obrona Lecha nie sprawia wrażenia monolitu. W Krakowie sprzyjało gościom szczęście, przeciwko Zagłębiu dobrze wypadł Gostomski, dlatego strat w Kielcach nie wykluczamy. Skoro tak, to już kilka dni temu wspominaliśmy o Kiełbie i okazało się, że warto było na niego postawić, bo wbił dwa gole Widzewowi. Rezygnujemy z powołania obrońców Lecha, natomiast konsekwentnie trzymamy się Lovrencsicsa i… Tu wybór jest większy: Murawski, Hamalainen bądź Teodorczyk. Jednego do towarzystwa Węgrowi byśmy mimo wszystko dobrali.
Środa, 4 grudnia
Cracovia – Lechia Jeszcze kilkanaście dni temu faworyt byłby oczywisty. Dziś nic oczywiste już nie jest. Lechia wygrała w Białymstoku, zaś Cracovia przegrała dwa mecze z rzędu tracąc w nich aż dziewięć goli. • A zatem? A zatem ryzykujemy. Po pierwsze z Nowakiem. Po kontuzji musi się znów przełamać, choć łatwo mieć nie będzie, bo defensywa Lechii ostatnio wyglądała całkiem przyzwoicie. Po drugie z Kosanoviciem. Zakładamy, że drugi raz takiego meczu jak z Ruchem Milos nie powtórzy. To znaczy nie załatwi karnego i nie zaliczy swojaka. Natomiast do siatki trafić może. Wykonuje przecież w Cracovii stałe fragmenty gry, a i sam potrafi się znaleźć w podbramkowej sytuacji.
Legia – Ruch Ruch trenera Jana Kociana to już nie jest chłopiec do bicia. Legia przeżywa bodaj najgorszy okres w tym sezonie. Do pucharowego blamażu dorzuciła porażkę w Bielsku-Białej. Teoretycznie więc wszystko jest możliwe, ale coś nam podpowiada, że po niedzielnym wstrząsie w końcu coś zaskoczy w tej drużynie. • A jeśli przełamanie, to na całego. Skoro gonić trzeba uciekających, nie ma wyboru – mus ryzykować. W tej sytuacji… Ojamaa! Koledzy mają go już chyba dość, trener zgłasza pretensje, wszystko jest przeciwko Estończykowi. Jeśli dostanie szanse, tym razem nie zawiedzie. Brzyski i Jodłowiec to nasz żelazny duet, którego cały czas się trzymamy i generalnie nie narzekamy, bo w „FL” ta dwójka uzbierała już w sumie 143 oczka. Kto miał w składzie Starzyńskiego, niech go trzyma. Ewentualnie da odpocząć na ławce.
Czwartek, 5 grudnia
Zagłębie – Podbeskidzie 19 kolejkę zamykają dwie drużyny, które w poprzedniej serii sprawiły największe niespodzianki. Trudno zważyć która większą i trudno oszacować, kto ma większe szanse na korzystny wynik w Lubinie. Orest Lenczyk powiedział, że zauważył małe światełko w tunelu, z kolei ekipa Leszka Ojrzyńskiego gra z takim zaangażowanie, że porównywalnemu piłkarsko rywalowi ciężko jest nadążyć. • Niemniej stawiamy na Zagłębie, bo wpadka z Góralami może zakończyć się dla wielu zawodników Zagłębia nieprzyjemnie. W „Fantasy Lidze” postawilibyśmy na duet Piech – Abwo. Pierwszy musi znów zacząć trafiać, drugi w Poznaniu zasygnalizował niezłą dyspozycję.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.
Poważna kontuzja Ondřeja Lingra. Piłkarz Korony przeszedł operację
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu z Lechem Poznań. Badania wykazały częściowo otwarte złamanie prawego kąta żuchwy z przemieszczeniem. Piłkarz przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie.
Śląsk rozmawia z Samcem-Talarem. „Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym”
Piotr Samiec-Talar był w kapitalnej formie przed kontuzją, a Śląsk Wrocław chce zatrzymać go na dłużej. Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy klubu, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o negocjacjach dotyczących nowego kontraktu.