Sytuacja na linii kibice Legii – zarząd klubu jest coraz bardziej napięta. Władze stołecznej drużyny bezustannie rzucają sympatykom kłody pod nogi, a za kulisami coraz głośniej mówi się o tym, że może doprowadzić to do kolejnego konfliktu.
O co jednak chodzi? Okazało się, że kilka dni przed jednym z najważniejszych meczów sezonu, kibice Legii dowiedzieli się, że nie będą mogli przygotować odpowiednie oprawy. Co więcej, podjęto decyzję o nie wpuszczaniu na stadion fanów, którzy mają ze sobą klubowe flagi na kijkach. Sytuacja jest kuriozalna, ponieważ tego typu gadżety można zakupić w oficjalnym sklepie Legii.
Decyzję w tej sprawie podjął suwerennie dyrektor ds. bezpieczeństwa na Legii Bogusław Błędowski. Miało to być kara dla kibiców za ich zachowania na przestrzeni ostatnich tygodni, kiedy to wnosili oni na obiekt petardy,wbiegali na boisko i narażali swój klub na kary finansowe ze strony Komisji Ligi.
Sytuacja jest więc bardzo napięta, a w Warszawie mówi się o tym, że kolejny duży konflikt kibiców z władzami klubu wisi w powietrzu. Wszyscy zapewne mają w pamięci, to co przy Łazienkowskiej działo się przed kilkoma sezonami, kiedy to piłkarza grali bez dopingu ponieważ kibice nie mogli dojść do porozumienia z koncernem ITI – właścicielem Legii.
Przełamanie Wisły Płock! Nafciarze lepsi od Cracovii
Wisła Płock wygrała mecz w Ekstraklasie po raz pierwszy od 1. kolejki. Nafciarze po bardzo dobrym spotkaniu zgarnęli trzy punkty, ogrywając Cracovię 3:1.
Trener klubu Ekstraklasy o młodej gwieździe: „Aby go nie zagłaskać”
Bohater ostatniego spotkania kieleckiej Korony został pochwalony przez swojego szkoleniowca. Mimo wszystko jednak, do ogródka pomocnika wrzucone zostały małe kamyczki.